W sumie w reklamówce należącej do 60-letniego mężczyzny i 57-letniej kobiety znaleziono dziewięć przedmiotów należących do więźniów obozu, m.in. nożyczki, noże, porcelanowe korki do butelek.
Jak wyjaśnili podróżni, rzeczy te znaleźli na terenie obozu i zamierzali zabrać do Izraela.
Turyści razem z policjantami pojechali do obozu, gdzie pokazali miejsce, w którym kiedyś znajdowały się magazyny z rzeczami zamordowanych.
Za kradzież przedmiotów o szczególnym znaczeniu dla kultury może grozić nawet 10 lat więzienia.
IAR,PAP,kk