Utwór trwa 6 minut i 12 sekund. To nie spodobało się redaktorom radia. Poprosili o skrócenie kompozycji do czterech minut. W odpowiedzi muzycy odesłali wersję piosenki bez skrótów, za to w dwa razy szybszym tempie.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
Zespół opublikował też oświadczenie, w którym czytamy m.in.: "Radio jest od puszczania piosenek, a nie od ich produkcji. Macie pełne prawo odmówić puszczania naszych utworów, ale nie macie prawa w nie ingerować. Stawiacie się bowiem wtedy w sytuacji strony zamawiającej dzieło, w takim razie musielibyście nam za nie zapłacić".
Grupa poinformowała także, że stacja zrezygnowała z objęcia płyty patronatem medialnym.
- Po raz pierwszy mamy do czynienia z tak agresywnym atakiem na nas. Zwróciliśmy się do zespołu z grzecznym pytaniem, czy istnieje możliwość wyedytowania utworu tak, by miał maksymalnie 4 minuty 50 sekund, a w odpowiedzi dostaliśmy nieemisyjną wersję - powiedział dyrektor programowy Eski Rock Marcin Bisiorek dla "Press-u".
press.pl, kk