- Nie możemy igrać z życiem ludzi. Nie można po prostu trzymać kciuków za to, że samolotom nic się nie stanie i że dotrwają do następnego przeglądu - mówi Steve Purvinas z Australijskiego Stowarzyszenia Inżynierów Lotnictwa.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
Producent samolotów, firma Airbus mówi, że jest świadoma problemu. Zapewnia, że drobne pęknięcia są całkowicie niegroźne i że wszystkie usterki zostaną naprawione podczas planowych przeglądów, które odbywają się co cztery lata.
A 380 to największe i jedne z najnowocześniejszych samolotów pasażerskich na świecie.
IAR,kk