Aktor wyznał, że gdy skończył 18 lat "zboczył z obranej ścieżki". Presja związana z byciem sławnym sprawiła, że zaczął pić.
Radcliff przyznał, że pił dużo, upijał się do nieprzytomności. A ponieważ jego prywatne kłopoty zbiegły się z pracą nad kolejną częścią "Harry'ego Pottera": "Harry Potter i Książę Półkrwi" (premiera: 2009 rok), aktor często przychodził na plan pijany.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
- Mogę uczciwie powiedzieć, że nigdy nie piłem na planie "Harry'ego Pottera". Często przychodziłem do pracy pijany, ale na planie nie piłem. Mogę wskazać wiele scen, które zagrałem na rauszu - wyznał aktor.
Radcliffe nie pije od 2010 roku.
"Daily Telegraph", kk