To trzecie pod względem popularności ugrupowanie na greckiej scenie politycznej. Według sondaży, straciło ono jednak dużą część poparcia po zabójstwie Fissasa.
Sama partia zaprzecza, by jej program był neonazistowski. Według jej działaczy, po zabójstwie muzyka, "Złota Jutrzenka" padła ofiarą polowania na czarownice.
Antyfaszystowska demonstracja sprzeciwu wobec zabójstwa rapera zbiega się z 48-godzinnym strajkiem pracowników sektora publicznego. Związkowcy protestują przeciwko budżetowym oszczędnościom, narzuconym władzom w Atenach przez międzynarodowych pożyczkodawców.
Zgodnie z nimi rząd premiera Antonisa Samarasa musi do końca roku objąć w sumie 25 tysięcy pracowników tzw. planem mobilności, który przewiduje albo ich przeniesienie, albo zwolnienie.
IAR/MP