more_horiz
Wiadomości

Profesor Jacek Rońda stanie przed komisją etyki AGH

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2013 19:35
Profesorowie Akademii Górniczo Hutniczej zasiadający w komisji, w poniedziałek po raz pierwszy zajęli się sprawą eksperta komisji Antoniego Macierewicza.
Szczątki polskiego tupolewa pod Smoleńskiem
Szczątki polskiego tupolewa pod SmoleńskiemFoto: Wikimedia Commons CC / Serge Serebro

Po analizie zgromadzonego materiału komisja etyki postanowiła dać możliwość odniesienia się do nich profesorowi Rondzie i zaprosić go na spotkanie - wyjaśnia Bartosz Dembiński, rzecznik AGH. Uczelnia chce, żeby spotkanie odbyło się w najbliższym możliwym terminie, kiedy w połowie listopada profesor wróci z zagranicy.

Zobacz serwis specjalny: KATASTROFA SMOLEŃSKA >>>

Bartosz Dembiński wyraził nadzieję, że do około 20 listopada sprawa będzie wyjaśniona.

Wykładowca krakowskiej uczelni i ekspert komisji Antoniego Macierewicza przyznał, że mijał się z prawdą mówiąc, iż rządowy tupolew, który rozbił się w Smoleńsku, nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów. Jak zaznacza Bartosz Dembiński, profesor Rońda nie prowadził na uczelni badań związanych z katastrofami lotniczymi. - Istnieje uzasadnione podejrzenie, że profesor zajmował stanowisko w kwestiach, na których się nie do końca znał - dodaje rzecznik.

Jacek Rońda twierdził niedawno, że jest w posiadaniu ważnych dokumentów na temat okoliczności smoleńskiej tragedii. Miały one dowodzić, że samolot, który rozbił się w Smoleńsku podczas lądowania, nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów. W wywiadzie profesor Rońda stwierdził jednak później, że blefował, mówiąc o dokumentach. Od jego działalności w komisji Macierewicza uczelnia odcięła się ponad trzy tygodnie temu.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

IAR/MP

Zobacz także

Zobacz także