Już wiek samochodu sam w sobie jest imponujący.
Przed wyruszeniem w podróż młodzi Portugalczycy dokonali w nim licznych przeróbek technicznych, które pozwoliły na wykorzystanie nietypowego paliwa - filtrowanego oleju kuchennego. Po drodze, która początkowo prowadziła do Hiszpanii, a ostatecznie zawiodła podróżników aż do Turcji - wykorzystali 1300 litrów oleju. Nie kupowali go a wypraszali w przydrożnych barach i restauracjach. Choć właściciele początkowo podejrzliwie patrzyli na Ritę i Leandro, ostatecznie chętnie wręczali im zużyty tłuszcz, w którym wcześniej pływały frytki, ryby czy mięso.
Dzięki temu wędrowcy przejechali już 7 tysięcy kilometrów, nie wydając ani centa na benzynę.
Problem w tym, że w wielu krajach wykorzystywanie oleju roślinnego jako paliwa jest niezgodne z prawem, eko-podróżnicy muszą się więc liczyć ze sporymi mandatami.
IAR/asop