X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Djurdjević może odetchnąć - Lech Poznań wreszcie wygrywa

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2018 21:16
Lech wygrał pierwsze ligowe spotkanie od półtora miesiąca, ale formą nie zachwycił. Goście wysoko zawiesili poznaniakom poprzeczkę, a przy odrobinie szczęścia mogli wywieźć ze stolicy Wielkopolski przynajmniej jeden punkt.
Audio
  • Obrońca Miedzi Mateusz Żyro żałuje, że jego zespół grał na odpowiednim poziomie tylko przez krótką cześć meczu (IAR)
  • Skrzydłowy Lecha Maciej Makuszewski cieszy się, że "Kolejorz" zrealizował założenia taktyczne (IAR)
Christian Gytkjaer
Christian GytkjaerFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Gospodarze już w 11. minucie otworzyli wynik - Duńczyk Christian Gytkjaer miał dużo swobody w polu karnym i mimo asysty obrońcy pokonał Łukasza Sapelę. Podawał mu Joao Amaral, który mógł podwyższyć wynik, ale po strzale z dystansu Portugalczyka legniczan od utraty bramki uratował słupek. Grę Lecha w tej części spotkania nakręcał Maciej Makuszewski, który po raz pierwszy pojawił się na boisku po kontuzji odniesionej podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji.

Piłkarze Miedzi w pierwszej połowie zagrali bardzo zachowawczo. Na początku spotkania stworzyli dwie-trzy sytuacje, ale potem zabrakło im pomysłu na grę. "Kolejorz" też nie forsował tempa i przez długie minuty z murawy wiało nudą.

Więcej emocji przyniosła druga odsłona, która rozpoczęła się pomyślnie dla gospodarzy. Gytkjaer po indywidualnej akcji wystawił piłkę jak na tacy Amaralowi, a ten nie mógł zmarnować takiej okazji.

Lech nie rezygnował i szukał kolejnego gola. Legniczanie z kolei przebudzili się dopiero w ostatnich 20 minutach. Kontaktową bramkę zdobył wprowadzony cztery minuty wcześniej Mateusz Szczepaniak, który wykorzystał dość bierne zachowanie Rafała Janickiego.

Mecz nabrał rumieńców, a drużyna beniaminka marnowała kolejne szanse na wyrównanie. Inny rezerwowy Mateusz Piątkowski w 80. min mógł pokonać bramkarza Lecha, ale w trudnej sytuacji trafił tylko w boczną siatkę. Jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał Juan Camara, który wbiegał w pole karne, ale dość ryzykowana interwencja Marcina Wasielewskiego prawdopodobnie uratowała poznaniaków od straty bramki. W samej końcówce znów defensorzy Lecha nie upilnowali Szczepaniaka, ale ten nie opanował piłki w polu karnym.

Miedź postawiła wszystko na jedną kartę, a lechici groźnie kontratakowali, lecz w decydujących momentach podejmowali złe decyzje. Amaral minął już bramkarza rywali i posłał piłkę wzdłuż bramki, ale żaden z kolegów nie zamknął akcji. W czwartej minucie doliczonego czasu gry legniczanie wywalczyli rzut rożny, a pod bramkę gospodarzy pobiegł nawet Sapela. Podopieczni trenera Ivana Djurdjevicia nie dali się jednak zaskoczyć.

W stolicy Wielkopolski w niedzielny wieczór padł rekord frekwencji w tym sezonie ligowym, ale to w dużej mierze zasługa obecności licznej młodzieży. Poznański klub po raz 12. zorganizował akcję "Kibicuj z klasą", w ramach której grupy dzieci i młodzieży m.in. z klubów, szkół czy stowarzyszeń mogły wejść na stadion za darmo. Z tej szansy skorzystało blisko 14 tysięcy młodych fanów.

Lech Poznań - Miedź Legnica 2:1 (1:0).

Bramki: 1:0 Christian Gytkjaer (11), 2:0 Joao Amaral (51), 2:1 Mateusz Szczepaniak (73).

Żółta kartka - Miedź Legnica: Wojciech Łobodziński.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 20 846.

Lech Poznań: Matus Putnocky - Marcin Wasielewski, Rafał Janicki, Dimitris Goutas, Wołodymyr Kostewycz - Maciej Makuszewski (89. Piotr Tomasik), Tomasz Cywka (22. Mihai Radut), Pedro Tiba, Kamil Jóźwiak (83. Maciej Gajos) - Joao Amaral, Christian Gytkjaer.

Miedź Legnica: Łukasz Sapela - Paweł Zieliński, Mateusz Żyro, Tomislav Bozic, Artur Pikk - Wojciech Łobodziński, Marquitos (19. Juan Camara), Adrian Purzycki, Borja Fernandez, Henrik Ojamaa (89. Mateusz Szczepaniak) - Petteri Forsell (75. Mateusz Piątkowski).

ps

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Cracovia nie wyszarpała wygranej. Podział punktów z Zagłębiem Sosnowiec

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2018 17:58
Zagłębie Sosnowiec zremisowało u siebie z Cracovią 1:1 w niedzielnym meczu 10. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Goście nie wykorzystali karnego, Zagłębie kończyło spotkanie w dziesiątkę.
rozwiń zwiń