X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Śląsk Wrocław dotkliwie zbił lidera. Jagiellonia bezradna w Białymstoku

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2018 21:04
Śląsk Wrocław wysoko, ale zasłużenie pokonał w poniedziałek liderującą w piłkarskiej ekstraklasie Jagiellonię, wszystkie bramki zdobywając w drugiej połowie. Gospodarze wyglądali tak, jakby byli w wyraźnym kryzysie fizycznym, praktycznie nie stworzyli żadnej dobrej sytuacji bramkowej, a w całym meczu oddali jeden celny strzał na bramkę wrocławian.
Piłkarz Jagiellonii Białystok Martin Pospisil (w środku) i Robert Pich (z lewej) ze Śląska Wrocław podczas meczu 10. kolejki Ekstraklasy
Piłkarz Jagiellonii Białystok Martin Pospisil (w środku) i Robert Pich (z lewej) ze Śląska Wrocław podczas meczu 10. kolejki EkstraklasyFoto: PAP/Artur Reszko

W pierwszej połowie gole nie padły, ale też od początku nie było widać, że gra lider z trzynastą drużyną w tabeli. Nie było zbyt dużo emocji, a tuż przed przerwą białostoccy kibice zaczęli gwizdać po kolejnym złym zagraniu swoich piłkarzy. Białostoczanie grali wolno, niedokładnie, trudno było zgadnąć, jaką mają taktykę na to spotkanie. Poza akcją z 7. minuty, gdy Brazylijczyk Guilherme dośrodkował z rzutu wolnego a dwaj piłkarze Jagiellonii minęli się z piłką w polu karnym Śląska, trudno mówić o groźnych atakach gospodarzy.

Na tle tak słabo dysponowanej Jagiellonii goście wyglądali lepiej. Grali uważnie w obronie, pilnowali białostockich skrzydłowych Arvydasa Novikovasa i Przemysława Frankowskiego, mieli też bramkowe sytuacje. Najlepszą zmarnował w 30. min Marcin Robak, który nie wykorzystał złej próby wybicia piłki z własnego pola karnego przez jednego z obrońców Jagiellonii i zza linii "szesnastki", niemal ze stojącej piłki, przestrzelił.

Ale tego, co wydarzyło się po przerwie, z pewnością nikt nie przewidywał. Miejscowi kibice spodziewali się, że ich zespół obudzi się - w wielu meczach w tym sezonie Jagiellonia grała bowiem w drugich połowach zdecydowanie lepiej, niż w pierwszych. Jednak w 49. min Mateusz Cholewiak uciekł białostockim obrońcom, zagrał płasko w pole karne do Robaka, a ten zdobył prowadzenie dla Śląska. Praktycznie po kolejnej akcji gości było już 0:2. Djordje Cotra dośrodkował, Arkadiusz Piech dostawił nogę i piłka wylądowała w bramce Kelemena.

W tej akcji było dokładnie widać problemy fizyczne Jagiellonii. Dośrodkowujący i strzelający mieli dość czasu, by zagrać piłkę bez jakiegokolwiek kontaktu z przeciwnikiem, bo białostoczanie nie nadążali za zawodnikami Śląska. Trener gospodarzy Ireneusz Mamrot zareagował na tę sytuację od razu dwiema zmianami, ale rezerwowi grali tak samo słabo jak cały zespół. Mimo czterech puszczonych bramek jedynie Kelemen prezentował swój normalny poziom, m.in. wygrał dwa pojedynki sam na sam z Cholewiakiem.

Śląsk ostatecznie wygrał aż 4:0. W 67. i w doliczonym czasie gry na listę strzelców ponownie wpisał się Robak. Swoją drugą bramkę w meczu mógł zdobyć Piech, ale w 79. min - po fatalnym zagraniu piłki we własne pole karne przez Frankowskiego - napastnik Śląska spudłował.



Jedyny celny strzał w ekipie gospodarzy oddał w 89. min Bartosz Kwiecień, ale Jakub Słowik nie dał się zaskoczyć uderzeniem zza pola karnego. Niemoc gospodarzy była tak duża, że w końcówce spotkania obrońcy Jagiellonii podawali piłkę między sobą czekając na końcowy gwizdek i nawet nie próbowali przenieść akcji pod bramkę Śląska.

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:4 (0:0).

Bramka: 0:1 Marcin Robak (49), 0:2 Arkadiusz Piech (51), 0:3 Marcin Robak (67), 0:4 Marcin Robak (90+1)

Żółta kartka: Śląsk - Djordje Cotra.

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów: 8 396.

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Łukasz Burliga (55. Mile Savkovic), Ivan Runje, Nemanja Mitrovic, Guilherme Sitya - Bartosz Kwiecień - Przemysław Frankowski, Mateusz Machaj (55. Karol Świderski), Martin Pospisil, Arvydas Novikovas - Roman Bezjak (70. Patryk Klimala).

Śląsk Wrocław: Jakub Słowik - Łukasz Broź, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Djordje Cotra - Mateusz Cholewiak, Jakub Łabojko, Michał Chrapek (76. Augusto), Robert Pich (90+2. Damian Gąska) - Marcin Robak, Arkadiusz Piech (86. Mateusz Radecki).

ah

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak