more_horiz
Wiadomości

Rajd Dakar 2019: pierwszy taki występ w historii. Na starcie stanie zawodnik z zespołem Downa

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2018 11:10
Po raz pierwszy w historii Rajdu Dakar w arcytrudnej rywalizacji weźmie udział osoba z zespołem Downa. Będzie nią Peruwiańczyk Lucas Barron, który pojedzie jako pilot w kategorii lekkich pojazdów UTV, w aucie za kierownicą którego usiądzie jego ojciec Jacques.
Lucas Barron z ojcem
Lucas Barron z ojcemFoto: Printscreen z Twitter

- Ojciec jest dla mnie wyjątkową osobą. To mój pierwszy rajd i jestem zdenerwowany, ale nie boję się, bo jestem z nim i idę w jego ślady - powiedział Lucas, który marzył o tym od kilku lat.

Jego ojciec 55-letni Jacques brał udział w tym rajdzie pięć razy w kategorii motocykli. Nie będzie to pierwszy start syna i ojca - w 2017 jechali w rajdzie Baja Inka, a w tym roku uczestniczyli w Inca Challenge.

- Lucas jest podekscytowany tym, że będzie mi pomagał. Będziemy mieć frajdę przez całą drogę, to przepiękny wyścig. Syn będzie sprawdzał przyrządy do nawigacji, jest wiele kontrolek dotyczących temperatury czy ciśnienia, na które będzie musiał zwracać uwagę - mówił ojciec.

Trasa 41. Rajdu Dakar ma 5500 kilometrów, a rywalizacja toczyć się będzie po raz pierwszy w historii wyłącznie na terytorium Peru, w większości po piaszczystej pustyni. Rozpocznie się 7 stycznia w Limie, a zakończy po 10 dniach także w stolicy tego kraju. Na 5500 kilometrów trzy tysiące to odcinki specjalne, z czego 70 procent stanowią wydmy i piasek.

Wśród 534 uczestników jest 11 Polaków, ale zabraknie Rafała Sonika, który w 2015 roku triumfował w rywalizacji quadów. Rywalami duetu Peruwiańczyków w kategorii SxS (UTV) będą Maciej Domżała i Rafał Marton. W tej samej klasie pilotem Meksykanina Santiago Creeli Garza Riosy będzie Szymon Gospodarczyk, który w ubiegłym roku był trzeci w parze z francuskim kierowcą.

ps

Zobacz więcej na temat: Rajd Dakar Moto sport
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rajd Dakar 2019. Przygoński: jedziemy się ścigać, a nie dojeżdżać do mety

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 14:45
Jakub Przygoński, który w ostatnim Rajdzie Dakar zajął piąte miejsce, jest optymistą przed kolejną edycją tej najtrudniejszej terenowej imprezy świata. "Nie jedziemy do Peru, żeby dojeżdżać do mety, ale się ścigać. Czujemy się silni i pewni siebie" - zapewnił.
rozwiń zwiń