X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Zbliża się 41. Rajd Dakar. Krzysztof Hołowczyc: masz wsiadać za kierownicę, bo to jest projekt za miliony euro

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2019 20:20
- Rajd Dakar zmienił moje życie. Mówił mi o tym przed pierwszym startem Juha Kankkunen, ale wtedy pomyślałem, że przesadza. Jednak miał rację - podkreślił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej Krzysztof Hołowczyc, dziesięciokrotny uczestnik imprezy. Rywalizacja rozpocznie się 7 stycznia w Limie.
Audio
  • Sylwia Urban o 41. edycji Rajdu Dakar (PR24/Magazyn Sportowy)
Krzysztof Hołowczyc, dziesięciokrotny uczestnik Rajdu Dakar
Krzysztof Hołowczyc, dziesięciokrotny uczestnik Rajdu Dakar Foto: shutterstock.com/MediaPictures.pl

Polska Agencja Prasowa: Ścigał się pan w Rajdzie Dakar dziesięć razy, a największy sukces – trzecie miejsce – odniósł w ostatnim starcie w 2015 roku. Jaki element jest ważniejszy w tej rywalizacji - zawodnik, jego doświadczenie i umiejętności czy sprzęt?

Krzysztof Hołowczyc: Zaczynałem jako kierowca w rajdach WRC. W nich walczy się o ułamki sekundy, o każdy metr, a w Rajdzie Dakar stałem się maratończykiem, który przez dwa tygodnie musi wytrzymać w nieprawdopodobnie trudnych warunkach, nie może zajeździć swojego zespołu, naprawiającego wszystkie awarie. Dakar zmienił moje spostrzeganie motorsportu, organizacji, dbania o ciało, o jedzenie, o te wszystkie elementy, które wydają się tak oczywiste, tak proste, a jednak decydują o wyniku. Czynności, które się wykonuje po dojechaniu do mety, są piekielnie ważne. To jak układanie wszystkich kawałków puzzli, by następnego dnia być gotowym do startu. Czasami masz gorączkę 40 stopni, a nikt się nie pyta, jak się czujesz. Masz wsiadać za kierownicę, bo to jest projekt za miliony euro. Musisz więc być gotowy wsiąść do samochodu i jechać.

Gosia Rdest 1200 F.jpg
Kobiety w F1 to fanaberia? "Czas oswoić się z tym widokiem"

PAP: Ile osób z obsługi towarzyszy zawodnikowi w Rajdzie Dakar?

K.H.: Gdy zajmowałem trzecie miejsce, to w naszym zespole było, oprócz mnie, trzech zawodników: Stephane Peterhansel, Nani Roma i Nasser Al-Attiyah, a cały zespół liczył... 120 osób. Są mechanicy dla każdego z kierowców, jest inżynier prowadzący, jest ktoś od silnika, ktoś od napędu, itd. Jeździliśmy samochodami Mini. Przedsięwzięcie było w pełni profesjonalne - każdego dnia rano czysty kombinezon i praktycznie nowy samochód, gotowy na wszystkie maksymalne obciążenia.

PAP: Często podkreśla pan, że Rajd Dakar to wysiłek ekstremalny...

K.H.: Czasami wydawało mi się, że to już koniec. I nagle okazuje się, że możesz więcej. To jest niesamowite, że człowiek odnajduje pokłady, których istnienia nigdy by nie przypuszczał. Moja koncentracja, sięgająca w rajdach WRC pół godziny, wydawała się niemożliwa do zwiększenia i nagle zamienia się w trzy-, czterogodzinną. Do tego stopnia, że na mecie otwierałem drzwi, dziennikarze wkładali mikrofon, a ja nie umiałem mówić. Byłem w stanie tylko wystękać: "eee, wody". Byłem maszyną do jechania, łącznikiem między pedałami a kierownicą. Wszystko w samochodzie jest piekielnie nagrzane. Oczywiście auta są coraz lepsze, jest klimatyzacja, choć to słowo używam mocno na wyrost, bo z jednej rury leci lodowate powietrze, którym człowiek - kierując je odruchowo na twarz - niszczy sobie natychmiast zatoki.

Krzysztof Hołowczyc Peru jest super trudnym miejscem, bo ściga się tam głównie po wydmach, a te są wredne, nie lubię ich, są krótkie, "spadające". W Peru jest bardzo ciężko. Wolę Argentynę, stepy, szybkość. Bliżej mi do świata rajdów WRC

- Dakar zmienił moje życie. Mówił mi o tym przed pierwszym startem Juha Kankkunen, ale wtedy pomyślałem, że przesadza, a przekonałem się, że miał rację. Teraz patrzę na świat innymi oczami. Nie ma trudności nie do przezwyciężenia. Takie trudy, jakie mamy tutaj w Polsce, to żadne trudy. Po Afryce czy po Ameryce Południowej zobaczyłem, jak łatwo żyjemy, jak jest lekko.

PAP: Kolejny Rajd Dakar odbędzie się tylko w Peru. Po raz pierwszy tylko w jednym kraju. Czy impreza traci swój impet?

K.H.: Zdecydowanie tak. Oczywiście Peru jest super trudnym miejscem, bo ściga się tam głównie po wydmach, a te są wredne, nie lubię ich, są krótkie, "spadające". W Peru jest bardzo ciężko. Wolę Argentynę, stepy, szybkość. Bliżej mi do świata rajdów WRC, w którym byłem przez tyle lat. Ale oczywiście fakt, że rajd odbywa się tylko w jednym kraju, mówi sam za siebie.

PAP: Kto będzie faworytem?

K.H.: Nasser Al-Attiyah. Katarczyk jest zawodnikiem kompletnym. Na każdej nawierzchni prezentuje się bardzo dobrze, choć piekielnie zużywa samochód, jeździ niezwykle agresywnie i dlatego ma sporo awarii. Potrzebuje takiego samochodu jak nasz Mini z zespołu X-Raid. On jeździ w Toyocie i co roku ma problemy techniczne.


PAP: Najgroźniejsi konkurenci Katarczyka?

K.H.: W pierwszej kolejności zawodnicy z zespołu X-Raid, czyli Stephan Peterhansel, Carlos Sainz i Cyril Despres. Mają stosunkowo nowe samochody, bo ten projekt jest rozwijany dopiero od dwóch lat. Samochody z napędem na jedną oś. Kuba Przygoński jedzie takim autem. Ścigałem się z nim w rajdzie Baja Poland i wiem, że Kuba jest przygotowany na Dakar. Moim zdaniem uzyska bardzo dobry wynik. Wszyscy się zdziwią.

Krzysztof Hołowczyc W Rajdzie Dakar stałem się maratończykiem, który przez dwa tygodnie musi wytrzymać w nieprawdopodobnie trudnych warunkach

PAP: Rajd Dakar to dla pana zamknięty rozdział?

K.H.: Jestem już dziadkiem, ale mam kontrakt z X-Raidem, żeby raz w roku wystartować. Obiecałem to zresztą kibicom. I startuję w Baja Poland, rundzie Pucharu Świata w rajdach terenowych. W Zachodniopomorskiem, głównie na poligonie drawskim. Dwa dni po 250 km. Jedziemy pełnym gazem, na 100 procent. Też brakuje oddechu, koncentracji, czasu żeby coś zjeść, coś wypić. Kończysz drugi odcinek specjalny i wypadasz z samochodu jak zwłoki.

Rozmawiał: Artur Filipiuk 

(mb), PR24

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rajd Dakar 2019: przedstawiono rozkład jazdy. Bezdroża Peru areną zmagań dla najlepszych [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2018 16:26
7 stycznia wystartuje najbardziej "morderczy" rajd świata. 334 pojazdy i kilkadziesiąt załóg będzie rywalizować w Peru o miano najwytrwalszych, którym jako pierwszym uda się dojechać do mety w stolicy kraju - Limie. Według wielu ekspertów i opinii publicznej 41. edycja rajdu ma być najtrudniejszą w historii. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dakar 2019. Jakub Przygoński: w pierwszych dniach trzeba przyzwyczaić się do zmiany czasu

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2019 07:33
7 stycznia w stolicy Peru - Limie rozpocznie się Rajd Dakar. Z numerem 303 wystartuje w nim polsko-belgijska załoga samochodu Mini - Jakub Przygoński i Tom Colsoul. Ich auto jest już na miejscu. Oni dotrą do Peru 3 stycznia. 
rozwiń zwiń