more_horiz
Wiadomości

Formuła 1: trzykrotny mistrz świata Niki Lauda ponownie trafił do szpitala

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2019 15:34
Trzykrotny mistrz świata Formuły 1 Niki Lauda, który na początku sierpnia przeszedł zabieg przeszczepu płuc, ponownie trafił do szpitala w Wiedniu. Powodem jest ciężka grypa, która jest niebezpieczna w przypadku Austriaka; 22 lutego skończy 70 lat.
Niki Lauda
Niki Lauda Foto: foter.com/Thomas Ormston

Austriacki "Kronen-Zeitung" poinformował, że przebywa na oddziale intensywnej opieki kliniki AKH. Lekarze mają nadzieję, że w krótkim czasie Lauda wróci do domu, gdzie będzie kontynuował proces powrotu do zdrowia. W niedawnych wywiadach słynny kierowca stwierdził, że głównym problemem są mięśnie nóg z powodu kilkumiesięcznego pobytu w szpitalu. Wyrażał wtedy chęć obejrzenia na żywo startu nowego sezonu Formuły 1 - 17 marca w Melbourne.

O problemach Laudy zrobiło się głośno latem ubiegłego roku, kiedy zachorował na jedną z odmian grypy. Kiedy jego stan się pogorszył, lekarze zdecydowali o przeszczepie płuc. Zabieg przeprowadzono 2 sierpnia. Szpital opuścił w październiku, a następnie do połowy grudnia przebywał w specjalnej klinice rehabilitacyjnej. Dopiero przed świętami Bożego Narodzenia mógł wrócić do domu na Ibizie.


Lauda jako kierowca Ferrari w 1975 i 1977 zdobył tytuł mistrzowski, a po raz trzeci w 1984 roku, w barwach McLarena. W 1976 roku uczestniczył w bardzo poważnym wypadku, został wówczas dotkliwie poparzony, uszkodził sobie również płuca. Po sześciu tygodniach wrócił do rywalizacji. Karierę zakończył w 1985 roku.

W późniejszych latach, w konsekwencji wspomnianego wypadku, miał dwie transplantacje nerki - w 1997 i 2005 roku.

W 2013 roku powstał film pt. "Wyścig", opowiadający historię słynnej rywalizacji pomiędzy Laudą i Brytyjczykiem Jamesem Huntem.

(mb) 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Oferta od Scuderii to marzenie każdego kierowcy Formuły 1. Robert Kubica: nie jest łatwo odmówić Ferrari

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2019 20:02
Robert Kubica w rozmowie z "Autosport" przyznał, że ciężko było powiedzieć "nie" ekipie Ferrari, jednemu z najbardziej utytułowanych zespołów Formuły 1. Polak mógł zostać kierowcą rozwojowym Scuderii na sezon 2019. Ostatecznie 34-latek został wybrany jako kierowca wyścigowy Williamsa i po ośmiu latach ponownie zasiądzie w bolidzie F1. 
rozwiń zwiń