more_horiz
Wiadomości

Rajd Dakar 2019: Rafał Sonik w innej roli na "biwaku". "Wynik Przygońskiego cieszy"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2019 16:00
Rafał Sonik, zwycięzca Rajdu Dakar w kategorii quadów w 2015 roku, tym razem udał się na najsłynniejszy rajd terenowy świata w roli sprawozdawcy. Quadowiec porównał kolejne etapy Dakaru do biwaku, na który chcą dotrzeć zawodnicy. Słynny zawodnik jest też zadowolony z występów Polaków na inauguracyjnym etapie rajdu. 
Audio
Rafał Sonik
Rafał Sonik Foto: materiały prasowe/Rafał Sonik Team

Sonik, który dziesięciokrotnie stawał na starcie Rajdu Dakar, ma wiele przemyśleń związanych z tą imprezą. 

- Wiele razy kiedy ścigałem się po pustyni, przychodziło mi do głowy porównanie, że pustynia piaszczysta jest trochę jak ocean – ocean piasku. Na rajdach poruszamy się „od biwaku do biwaku”. Każdy zawodnik startując rano do etapu ma nadzieję nie tylko na świetną jazdę, ale ma głęboką nadzieję, że dotrze na następny „biwak”. Bo to oznacza bezpieczeństwo, dom, port… Właśnie tak jest na Dakarze - zapewnił.

Pierwszy etap tegorocznej edycji wiódł ze stolicy Peru - Limy do Pisco i miał długość 247 km. 

- Rok temu prolog Dakaru odbywał się w tym samym miejscu. Gdy zapytałem jednego z moich peruwiańskich konkurentów, dlaczego akurat tutaj, usłyszałem: to bardzo przyjemne miejsce. Zobacz, ilu tu jest widzów, ale też ile osób jeździ po tej pustyni - wspominał Sonik.

Zwycięzca Dakaru sprzed czterech sezonów zwrócił uwagę na dobre rozpoczęcie rywalizacji przez Polaków. 

- Cieszy doskonały wynik Kuby Przygońskiego, który dosłownie o sekundy przegrał z dwukrotnym mistrzem świata Carlosem „El Matadorem” Sainzem. Cieszą również wyniki pozostałych Polaków, choćby dziesiąty czas Kamila Wiśniewskiego w quadach... - zauważył. 

Zdaniem Rafała Sonika, drugi etap (z Pisco do San Juan de Marcona) nie będzie prosty dla uczestników. 

- Dakar to wyzwanie z każdej strony. Dzisiaj kierowcy samochodów wyjechali na trasę jeszcze przed świtem. Gdy kilka godzin później na trasę wyjadą motocykliści i quadowcy, będzie bardzo gorąco. Dotychczas oni cieszyli się ze wcześniejszych startów, gdy jest jeszcze dość chłodno. Dzisiaj będą musieli sprostać zupełnie innym temperaturom na pustyni. Wyzwanie będzie naprawdę spore - zakończył.

Zakończenie rywalizacji  zaplanowano na 17 stycznia w Limie. Po raz pierwszy w historii Rajd Dakar odbywa się tylko w jednym kraju.

pm, Rafał Sonik Team 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rajd Dakar 2019: Rafał Sonik w Peru wcieli się w rolę dziennikarza. "Będę starał się pokazać rajd od strony, której nikt jeszcze nie widział"

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2019 16:03
Rafał Sonik nie wystartuje w 41. edycji Rajdu Dakar. Jedyny polski kierowca, który wygrał tę legendarną rywalizację, tym razem postanowił zrezygnować ze ścigania się na piaskach Peru, ale jest w Ameryce Południowej w innej roli. Będzie obserwować, zbierać doświadczenia i relacjonować wydarzenia dla kibiców w Polsce.
rozwiń zwiń