more_horiz
Wiadomości

Adam Kownacki pewny siebie przed ważną walką. "Nie mogę doczekać się pojedynku"

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2019 11:18
Pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki na niecałe dwa tygodnie przed pojedynkiem w Nowym Jorku z Amerykaninem Geraldem Washingtonem zapewnił, że jest dobrze przygotowany i da sobie radę. - To będzie dobra walka - mówił w czasie spotkania się z polonijnymi sympatykami.
Adam Kownacki
Adam Kownacki Foto: Twitter.com/Bad Left Hook (screen)

Z Washingtonem Polak zmierzy się 26 stycznia w Barclays Center na Brooklynie. Walką wieczoru będzie wówczas pojedynek mistrza świata WBA wagi półśredniej Keitha Thurmana z Josesito Lopezem.

Podczas spotkania w Amber Steak House na Greenpoincie 29-letni Kownacki, który pochodzi spod Łomży, a wyemigrował z Polski w wieku siedmiu lat, przypomniał, że wychował się o kilka ulic od tej restauracji. Dziękował za ogromne zainteresowanie i wsparcie i zadeklarował, że czuje się dobrze i jest gotowy na kolejne wyzwanie.

Pięściarz oblegany był przez kilka godzin przez tłum starszych i młodych kibiców, a nawet dzieci. Chętnie się z nimi fotografował, podpisywał się na rękawicach, koszulkach, czapkach, zdjęciach, itp. Wśród przybyłych było wielu jego przyjaciół i znajomych.

Kownacki jest obecnie najwyżej notowanym polskim bokserem w wadze ciężkiej. W rankingu BoxRec zajmuje dziewiąte miejsce w świecie. W dotychczasowej karierze zawodowej stoczył 18 walk i wygrał wszystkie, w tym 14 przez nokaut.

- Myślę, że będzie dobrze. Jestem w super nastroju, sparowałem, przygotowałem się i już się nie mogę doczekać pojedynku. To na pewno będzie dobra walka - powiedział.

Proszony o ocenę rywala zaznaczył, że Washington - zanim zaczął uprawiać boks - grał w amerykański futbol. Jest wysoki, ma 198 cm wzrostu i duży zasięg ramion, waży 113,5 kg i posiada spore doświadczenie.

- Będzie to na pewno trudny egzamin, ale myślę, że go zdam. Wygrałem już z wysokim Charlesem Martinem i myślę, że teraz też dam sobie radę - wspomniał.

Podkreślił, że przygotowywał się do walki trenując dwa razy dziennie przez osiem tygodni. Składały się na to m.in. sparingi, bieganie, ćwiczenia siłowe i kondycyjne. Jego strategia - jak streścił - ma polegać będzie na tym, żeby skrócić dystans i jak najmocniej uderzać.

Za swój największy atut Kownacki uznał to, że znajduje się pod presją, ma wielką wolę walki i pragnie iść do przodu. Do najważniejszych sukcesów zaliczył ostatni pojedynek z byłym mistrzem świata w wadze ciężkiej organizacji IBF Martinem. Pokonał go po 10 rundach jednogłośnie na punkty.

Przypomniał, że jest prawdopodobnie jedynym, poza słynnym Mike'em Tysonem, a na pewno jedynym polskim pięściarzem, który dwa razy z rzędu wygrał turniej Golden Gloves.

- Dodaje mi to pewności, bo Złote Rękawice to największy poza olimpiadą turniej w boksie amatorskim - zauważył.

Wyraził zadowolenie z dopingu, na jaki może liczyć w trakcie swoich walk. Zwrócił uwagę, że przyjeżdża na nie coraz więcej rodaków z całych Stanów Zjednoczonych, a także z Polski i z Kanady.

- To fantastyczne uczucie, że jestem w stanie nas tak wszystkich jednoczyć. To strasznie pomaga, bo jak tylko mi zaczynać brakować sił, to ludzie dają mi "kopa" - mówił obrazowo.

Zaprosił też wszystkich na najbliższy pojedynek i wyraził nadzieję, że będzie transmitowany przez telewizję także do Polski.

- Startuję oczywiście jako Polak. W Polsce się urodziłem, więc jestem Polakiem - wskazał i poinformował, że po walce z Washingtonem wybiera się na wakacje do ojczyzny, żeby odpocząć.

ps

Zobacz więcej na temat: boks Sporty walki SPORT
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Legenda boksu kończy 70 lat. Jak pastor został najstarszym mistrzem świata

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2019 14:08
George Foreman - mistrz świata wszechwag w latach 1973-74 oraz 1994-95, a dziś pastor - w czwartek w świetnej kondycji fizycznej obchodzi 70. urodziny. Miejsce w historii boksu zajął za sprawą legendarnego pojedynku z Muhammadem Alim i wielkiego powrotu do ringu.
rozwiń zwiń