X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Lech błyskawicznie wypisał się z walki o tytuł? Problemy zespołu Nawałki widoczne gołym okiem

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2019 11:53
Pierwszy mecz po zimowej przerwie i od razu stracone punkty w meczu z przeciętnym w tym sezonie Zagłębiem Lubin, do tego w słabym stylu. Sam Adam Nawałka przyznał po spotkaniu, że rywale zasłużyli na zwycięstwo. Czy Lech może już porzucić marzenia o mistrzowskim tytule?
Audio
  • Adam Nawałka przyznał, że Zagłębie Lubin zasłużyło na zwycięstwo (IAR)
Pedro Tiba z Lecha Poznań w walce z Bartoszem Sliszem
Pedro Tiba z Lecha Poznań w walce z Bartoszem SliszemFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Przyjście Adama Nawałki do Lecha Poznań wielu traktowało jak koniec wszystkich problemów. Były selekcjoner reprezentacji Polski nie jest jednak cudotwórcą, by odmienić grę "Kolejarza" w dwa miesiące, chociaż kibice na pewno spodziewali się po tym zespole więcej.

W tym momencie zespół zajmuje czwarte miejsce w tabeli, jeśli przewodząca stawce Lechia Gdańsk wygra swój sobotni mecz (o 20.30 zagra z Pogonią Szczecin), to będzie miała aż 12 punktów przewagi nad poznaniakami. Nawet w nieobliczalnej Ekstraklasie trudno wierzyć, że odrobienie takiej przewagi jest w ogóle możliwe.

- Gratulacje dla Zagłębia, trzeba przyznać, że rywale zasłużyli na zwycięstwo. Nie ma co owijać w bawełnę, w przekroju całego spotkania byli lepsza drużyną. Od początku kontrolowali przebieg gry. My mieliśmy fazy meczu, gdzie przejmowaliśmy inicjatywę, przy prowadzeniu 1:0 mieliśmy okazję na podwyższenie wyniku - mówił po spotkaniu Nawałka.

W pomeczowych statystykach widać wyraźnie, że podział punktów byłby rozczarowujący dla dobrze dysponowanych graczy z Lubina. Przyjechali do Poznania po to, by grać w piłkę, stworzyli sobie sporo bramkowych sytuacji, nie pozwalali rywalom na wiele. Sygnały ostrzegawcze pojawiały się jednak już zimą - w meczach towarzyskich Lech wyglądał słabo, przegrał cztery z pięciu spotkań. Można było zrzucać to na duże obciążenia i na zmęczenie, pocieszać się tym, że świeżość przyjdzie w trakcie rundy rewanżowej. Być może to jeszcze nastąpi, ale może ona pojawić się wtedy, kiedy sezon będzie już stracony (o ile nie jest tak w tym momencie).

- Założenia były trochę inne. Mieliśmy grać wysokim pressingiem, natomiast w momencie, gdy Zagłębie decydowało się na długie podania, wówczas musieliśmy być przygotowani na zabranie "drugiej piłki". A tego elementu zabrakło. Lubinianie w środku boiska przejęli inicjatywę i nasze próby rozegrania nie powiodły się, gdyż brakowało też spokoju czy chłodnej głowy w momencie przechwytu piłki. Nie możemy jednak opuszczać głów, trzeba jeszcze mocniej pracować, energii nam na pewno nie będzie brakować. Musimy przyjąć to na "klatę", przeanalizować spotkanie i od jutra ruszyć do pracy - dodał szkoleniowiec "Kolejorza". Pracy na pewno jest dużo, do tego Lech nie jest w komfortowej sytuacji kadrowej, zwłaszcza w obronie.

Zimowe transfery były uzupełnieniem składu, a nie realnymi wzmocnieniami, które od początku będą procentować. Pierwsze ligowe 90 minut w tym roku to teoretycznie zbyt mało, by stwierdzić, że Lech ma przed sobą rozczarowującą wiosnę. Ale wystarczająco, by można zauważyć bardzo wiele problemów, z którymi Nawałka musi sobie poradzić.

ps, PolskieRadio24.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekstraklasa: Lech Poznań - KGHM Zagłębie Lubin. Samobój Vujadinovicia daje trzy punkty "Miedziowym"

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2019 22:44
W drugim meczu 21. kolejki Ekstraklasy Lech Poznań przegrał u siebie z KGHM Zagłębiem Lubin 1:2 (0:0). W ostatnich sekundach spotkania samobójczego gola strzelił Nikola Vujadinović. 
rozwiń zwiń