more_horiz
Wiadomości

Ekstraklasa: Wisła Kraków poległa w Zabrzu. Od finału LM do przegranej w ekstraklasie. Błaszczykowski wrócił po 12 latach

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2019 21:16
Górnik Zabrze pokonał na własnym stadionie krakowską Wisłę 2:0 w poniedziałkowym meczu kończącym 21. kolejkę piłkarskiej ekstraklasy. Spotkanie było pierwszym meczem ligowym Kuby Błaszczykowskiego po 12 latach gry za granicą.
Audio
  • Oba gole dla gospodarzy strzelił Mateusz Matras (IAR)
  • W barwach gości wystąpił Jakub Błaszczykowski, dla którego był to pierwszy występ w ekstraklasie po ponad 11 latach gry zagranicą (IAR)
Zawodnik Górnika Zabrze Szymon Żurkowski (L) i Jakub Błaszczykowski (P) z Wisły Kraków, podczas meczu
Zawodnik Górnika Zabrze Szymon Żurkowski (L) i Jakub Błaszczykowski (P) z Wisły Kraków, podczas meczuFoto: PAP/Andrzej Grygiel

W wyjściowym składzie gości wystąpił reprezentacyjny pomocnik Jakub Błaszczykowski, który wrócił do Wisły i do polskiej ligi po 12-letniej przerwie. Poprzednio zagrał w ekipie „Białej Gwiazdy” 26 maja 2007 roku przeciwko ŁKS Łódź. Wtedy założył koszulkę z napisem „Jeszcze tu wrócę” i słowa dotrzymał, choć poniedziałkowy „ponowny debiut” nie był dla niego szczęśliwy. 


Krakowski klub był podczas przerwy zimowej targany wieloma problemami finansowymi i organizacyjnymi. Jego licencja była w styczniu zawieszona.

Kibice gospodarzy podskoczyli radośnie już w pierwszej minucie, ale okazało się, że gol dla zabrzan padł ze spalonego. W 10. minucie bramka padła już prawidłowo. Po dośrodkowaniu Jesusa Jimeneza zupełnie niepilnowany Mateusz Matras pokonał krakowskiego bramkarza. 

Kolejne minuty przyniosły napór wiślaków. Kilka razy w polu karnym Górnika było groźnie, najbliżej pokonania golkipera gospodarzy był Marko Kolar. Jego mocny strzał obronił Martin Chudy.



Piłkarze trenera Marcina Brosza przetrwali trudne momenty i w 38. minucie podwyższyli prowadzenie. Po centrze Waleriana Gwili pogubiła się krakowska obrona, a Matras – tym razem nogą – trafił do siatki. Ściągnięty zimą z Zagłębia Lubin pomocnik gospodarzy zaliczył skuteczny debiut w nowej drużynie.



Na drugą połowę krakowianie wyszli z oczywistym planem szybkiego odrobienia strat. Tyle, że nie potrafili stworzyć dobrych okazji. Ich strzały zza pola karnego bronił Chudy. Za to po błędach defensywy Wisły dwie wyborne sytuacje zmarnował Igor Angulo. Raz piłkę na linii bramkowej zatrzymał Marcin Wasilewski, potem hiszpański snajper zabrzan spudłował, mając przed sobą tylko bramkarza. 

Kontaktowego gola mógł dać przyjezdnym Krzysztof Drzazga, jednak po jego strzale głową z kilku metrów piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. 
Na więcej nie pozwolili zabrzańscy obrońcy i Górnik utrzymał korzystny wynik do końca.

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2:0 (2:0)


Bramki: 1:0 Mateusz Matras (10-głową), 2:0 Mateusz Matras (38).

Żółta kartka - Górnik Zabrze: Adam Arnarson, Paweł Bochniewicz. Wisła Kraków: Matej Palcic.

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów 14 689. 

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Adam Arnarson (90+3. Dani Suarez), Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Michał Koj - Łukasz Wolsztyński (70. Giannis Mystakidis), Mateusz Matras (82. Szymon Matuszek), Valeriane Gvilia, Szymon Żurkowski, Jesus Jimenez - Igor Angulo.

Wisła Kraków: Mateusz Lis - Matej Palcic, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak - Jakub Błaszczykowski, Patryk Plewka, Vullnet Basha, Krzysztof Drzazga (69. Kamil Wojtkowski), Sławomir Peszko (80. Maciej Śliwa) - Marko Kolar (89. Łukasz Burliga).

HB

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak