X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Liga Mistrzów: kolejny spektakularny powrót. Ronaldo poprowadził Juventus do ćwierćfinału

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2019 22:58
Juventus Turyn po hat-tricku Cristiano Ronaldo odrobił stratę z pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atletico i zdołał awansować do kolejnej fazy rozgrywek. "Stara Dama" dołączyła do grona zespołów, które w tym sezonie dokonały niesamowitych wyczynów.
Audio
  • Wszystkie bramki w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału, w tym jedną z karnego, strzelił Portugalczyk Cristiano Ronaldo. O szczegółach Piotr Kowalczuk (IAR)
Piłkarze Juventusu cieszą się po golu Cristiano Ronaldo
Piłkarze Juventusu cieszą się po golu Cristiano RonaldoFoto: PAP/EPA/ALESSANDRO DI MARCO

Juventus stał przed zadaniem niemożliwym do wykonania - tak trzeba określić odrobienie dwóch bramek straty przeciwko drużynie, która uchodzi za jedną z najlepiej broniących na świecie. Już w pierwszych minutach meczu mógł wlać nadzieję w serca swoich kibiców, jednak arbiter dopatrzył się faulu na bramkarzu tuż przed tym, jak piłka znalazła drogę do siatki.

Było jasne, komu służy w tym spotkaniu czas. Z każdą kolejną akcją, która nie została sfinalizowana, z każdym kolejnym niecelnym podaniem i przerwą w grze, szanse Juventusu malały. Zawodnicy Diego Simeone doskonale wiedzieli, jak urywać cenne sekundy, jak wybijać rywali z rytmu i nie pozwolić im wejść na najwyższe obroty.

Juventus nacierał, Atletico broniło się głęboko, swoich okazji szukając w kontratakach, zawsze jednak pozostawało za podwójną gardą - aż do 27. minuty, kiedy to Bernardeschi dograł piłkę w pole karne, a agresywnie wyszedł do niej Ronaldo. Strzał z bliska nie dał żadnych szans Oblakowi.
To był impuls, który zmienił ten mecz. "Stara Dama” rzuciła się do jeszcze bardziej zmasowanych ataków, Atletico zdołało wytrwać do przerwy, a tuż przed końcem pierwszej części gry miało jeszcze szansę po strzale Moraty.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Juventusu - Cristiano Ronaldo znów dał o sobie znać, po jego uderzeniu Oblak co prawda dał radę interweniować, ale VAR zasygnalizował, że piłka przekroczyła linię bramkową. Stan rywalizacji został wyrównany, ale gospodarze nie zamierzali zdejmować nogi z gazu.

Atletico jednak największą nadzieję widziało w tym, by dotrwać do dogrywki i rzutów karnych, Juventus cały czas musiał przebijać się przez defensywę Hiszpanów. W 82. minucie w wymarzonej sytuacji znalazł się Moise Kean, jednak w sytuacji sam na sam z Oblakiem przestrzelił.
Chwilę później Bernardeschi padł w polu karnym, a sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Cristiano Ronaldo i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, które dawało awans, i potwierdził, że był wart każdego euro, które zostało na niego wydane.

To kolejna niesamowita historia w tej edycji Ligi Mistrzów, kolejny przypadek, w którym zespół skazywany na porażkę ucieka spod topora. Ajax i Manchester United sprawiły ogromne niespodzianki, Juventus nie chciał być gorszy.

W bramce gospodarzy oglądaliśmy Wojciecha Szczęsnego, jednak trzeba przyznać, że Polak nie miał tego wieczoru wiele pracy - Atletico praktycznie ani razu nie zmusiło go do większego wysiłku.

Jeśli ktoś spodziewał się niespodzianki w drugim wtorkowym meczu, w którym Manchester City mierzył się z Schalke, szybko stało się jasne, że do niczego zaskakującego nie dojdzie. Jeszcze w pierwszej połowie dwie bramki zdobył Sergio Aguero, trzecią dołożył Sane i emocje wygasły. „Obywatele” nie zamierzali jednak poprzestać na takim wyniku, po przerwie zdemolowali rywali, wbijając im cztery kolejne gole.

Kolejna porcja futbolu na najwyższym poziomie już w środę - Bayern Monachium podejmie Liverpool, a FC Barcelona zmierzy się z Lyonem.

Juventus Turyn - Atletico Madryt 3:0 (1:0).

Bramki: Cristiano Ronaldo (27, 48, 86-karny).

Sędzia: Bjorn Kuipers (Holandia).

Pierwszy mecz - 0:2; awans - Juventus Turyn.

Manchester City - Schalke 04 Gelsenkirchen 7:0 (3:0).

Bramki: Sergio Aguero (35-karny, 38), Leroy Sane (42), Raheem Sterling (56), Bernardo Silva (71), Phil Foden (78), Gabriel Jesus (84).

Sędzia: Clement Turpin (Francja).

Pierwszy mecz - 3:2; awans - Manchester City.

ps, PolskieRadio24.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Liga Mistrzów: UEFA wyjaśnia sędziowskie kontrowersje

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2019 14:29
Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wydała komunikat, w którym wyjaśniła decyzje sędziów z rewanżowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. Do kontrowersji doszło w czterech sytuacjach, w tym dwóch ze spotkania FC Porto - AS Roma, gdzie asystentami wideo byli Polacy.
rozwiń zwiń