X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Alex Txikon zdradził wstrząsające szczegóły akcji na Nanga Parbat. "Śmierć Daniele i Toma była okrutna"

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2019 13:30
"Znaleźliśmy ich ciała. Ich śmierć była okrutna - Daniele i Tom zmarli w wyniku hipotermii. Wisieli na linie asekuracyjnej. To była ciężka śmierć w samotności. Wzywali pomoc, dając sygnały latarką w kierunku obozu bazowego" - opisuje Alex Txikon niedawną akcję ratunkową na Nanga Parbat.
Ekipa Alexa Txikona na lotnisku w Skardu
Ekipa Alexa Txikona na lotnisku w Skardu Foto: Facebook/Asghar Ali Porik/screen

Alex Txikon, jeden z najlepszych wspinaczy na świecie - który tej zimy wspinał się na K2 - wziął udział w akcji poszukiwawczo-ratunkowej, której celem było odnalezienie zaginionych na Nanga Parbat wspinaczy, Brytyjczyka Toma Ballarda i Włocha Daniele Nardiego. Dwójka tej zimy próbowała wytyczyć nowy szlak na szczyt Nanga Parbat - pokonując ścianę Diamir nową linią, biegnącą Żebrem Mummery’ego. Mieli tego dokonać bez użycia tlenu z butli i w stylu alpejskim. Ryzyko było olbrzymie, co podkreślali inni wspinacze, mający na swoim koncie działania na owianej złą sławą górze. 

Broad Peak 1200 PAP archiwum.jpg
Sukces okupiony tragedią. Mija sześć lat od pierwszego zimowego wejścia na Broad Peak

Po raz ostatni z Nardim i Ballardem współpracownicy mieli kontakt 24 lutego, gdy wspinacze byli na wysokości 6300 m na Żebrze Mummery'ego. Po niemal dwóch tygodniach akcji Alex Txikon, który dowodził ekipą poszukiwawczą, przekazał, że za pomocą teleskopu udało się zauważyć dwa "kształty/sylwetki" na wysokości 5900 m - w miejscu, które odpowiadało ostatniej znanej pozycji duetu. Potem potwierdzono, że są to ciała zaginionych himalaistów. 

Po powrocie do Hiszpanii Txikon udzielił wywiadu dziennikowi "Marca", w którym opowiedział o akcji ratunkowej.

- Nie spaliśmy przez trzy dni, szukając ich po nocach i sprawdzając, czy pozostawili jakieś ślady  - opowiada Bask, który działał na Nandze wraz ze swoimi partnerami z K2 oraz dwójką pakistańskich wspinaczy, w tym z jednym, który brał udział w pierwszej fazie wyprawy Nardiego i Ballarda, ale wycofał się, tłumacząc, że droga, którą wybrali, jest zbyt niebezpieczna.    

Txikon podkreślił, że mimo iż nie natrafiali na ślady brytyjsko-włoskiego duetu i czuli, że Tom i Daniele zginęli, wciąż nie tracili nadziei, że może jednak nadal żyją.

Ekipa Baska przeszukiwała Nangę, wspinając się, obserwując szczyt z helikoptera, w akcji użyte zostały także wysokiej mocy teleskopy.   

- W końcu znaleźliśmy ciała. Ich śmierć była okrutna - Daniele i Tom zmarli w wyniku hipotermii. Wisieli na linie asekuracyjnej. To była ciężka śmierć w samotności. Wzywali pomoc, dając sygnały latarką w kierunku obozu bazowego, ale nikt nie był w stanie im pomóc - opowiada Bask, który w 2016 roku zimą jako pierwszy człowiek zdobył Nanga Parbat wraz z Simone Moro i Alim Sadparą.  

W 2016 roku na Nanga Parbat Txikon początkowo tworzył zespół właśnie z Nardim. - Dla mnie to było jasne, że ruszą z bazy pod K2 w kierunku Nangi, by pomóc. Z Daniele byliśmy na Nandze w 2016 roku. Nie ułożyło się nam wtedy dobrze i czułem się winny. Gdybym wtedy inaczej go poprowadził... - stwierdza Bask.

Alex Txikon, po akcji ratunkowej, wrócił jeszcze pod K2. Niestety wyprawa, której celem było pierwsze zimowe wejście na drugi co do wysokości szczyt Ziemi, nie zakończyła się sukcesem. Txikon zamierza jednak wrócić pod K2. 

42-letni Daniele Nardi na Nanga Parbat działał już wcześniej cztery razy. Jego tegoroczny wspinaczkowy partner, Tom Ballard, głównie wspinał się w Alpach. W ciągu jednego zimowego sezonu zdobył słynne północne, alpejskie ściany - Matterhorn, Eiger, Grandes Jorasses i Petit Dru.

Ballard był synem brytyjskiej alpinistki Alison Hargreaves, która jako pierwsza Brytyjka przeszła północną ścianę Eigeru (1988). W 1995 roku zdobyła trzy ośmiotysięczniki: Mount Everest, Kanczendzongę i K2. Na Everest wspięła się bez wspomagania tlenem z butli, była pierwszą kobietą na świecie, która tego dokonała. Ze szczytu za pomocą radia przekazała najbliższym wiadomość: "jestem tu, w najwyższym punkcie świata dla Toma i Kate, moich dzieci, kocham Was bardzo mocno".

Tomek Mackiewicz 1200 F.jpg
Tomasz Mackiewicz na Nanga Parbat postawił pomnik ludzkiej niezłomności. "Teraz z Czapkinsa nie wypada się już śmiać"

Trzy miesiące po tym wyczynie zginęła w lawinie podczas zejścia z K2. Miała 33 lata. Jej ciało nigdy nie zostało znalezione. Jej życiowym mottem była sentencja: lepiej przeżyć jeden dzień jako tygrys, niż tysiąc dni jak owca.

W styczniu 2018 roku cały świat pasjonatów gór śledził wydarzenia z Nangi - Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji po tym, jak udało im się zdobyć szczyt. Na pomoc ruszyli wówczas uczestnicy ekspedycji, która atakowała K2 - ekipa ratunkowa składająca się z himalaistów - Adama Bieleckiego, Denisa Urubki, Piotra Tomali i Jarosława Botora - uratowała partnerkę Polaka, on sam jednak niestety na zawsze pozostał na górze.

Nanga Parbat ma przerażającą opinię wśród wspinaczy. To nietypowa góra, ośmiotysięcznik samotnie stojący w zachodnich Himalajach w Pakistanie. Od strony południowej broni jej 4,5-kilometrowa pionowa ściana, największa na świecie. Grań ma 26 km. Do pierwszego wejścia na szczyt, które miało miejsce w 1953 roku, za próby zdobycia wierzchołka zapłaciło życiem 31 osób. Do dziś ta liczba jest ponad dwa razy większa. Więcej niż 20 proc. ludzi, którzy ruszają w górę, zostaje tam na zawsze. Niestety, w sobotę możemy potwierdzić, że dołączyli do nich Daniele Nardi i Tom Ballard.

Aneta Hołówek, PolskieRadio24.pl 


Zobacz więcej na temat: Nanga Parbat góry
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Akcja na Nanga Parbat: ekipie Txikona nie udało się sprawdzić "dwóch obiektów". "La Stampa" niemal pewna sylwetek ze zdjęć

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2019 21:15
W piątek ekipa Alexa Txikona spędziła drugi dzień na oczekiwaniu na helikoptery, które miały wykonać lot wokół ośmiotysięcznika, by ustalić, czy zaobserwowane na Nanga Parbat (8126 m) "dwie sylwetki" to zaginieni himalaiści - Włoch Daniele Nardi i Brytyjczyk Tom Ballard. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Akcja na Nanga Parbat: Alex Txikon udostępnił nagranie z poszukiwań Nardiego i Ballarda

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2019 14:35
Bask Alex Txikon, koordynujący akcją poszukiwawczą na Nanga Parbat, której celem było odszukanie zaginionych Daniele Nardiego i Toma Ballarda - udostępnił film z poszukiwań zaginionych na ośmiotysięczniku wspinaczy. 
rozwiń zwiń