X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Sopot Open: turniej pod znakiem powrotu Jerzego Janowicza. "Dzika karta" dla zawodnika

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2019 14:42
Jedna z tzw. dzikich kart w tegorocznej edycji tenisowego BNP Paribas Sopot Open trafi do Jerzego Janowicza - poinformował Mariusz Fyrstenberg, dyrektor tego challengera ATP. W turnieju wystąpi także jego wieloletni partner deblowy Marcin Matkowski oraz Kamil Majchrzak.
Audio
  • Jak podkreśla jego dyrektor Mariusz Fyrstenberg, ranga trójmiejskiej imprezy wzrosła. (IAR)
  • Fyrstenberg zdradza, że do Trójmiasta przyjadą czołowi polscy tenisiści. (IAR)
Jerzy Janowicz
Jerzy Janowicz Foto: Belish/Shutterstock.com

Plany Janowicza w przeszłości nieraz komplikowały problemy zdrowotne. Po raz ostatni zaprezentował się kibicom na korcie półtora roku temu, w listopadzie 2017 roku. Później przeszedł operacje kolana i okulistyczną. Na początku lutego 2018 roku informował o powrocie do treningów, ale potem wciąż przesuwał termin wznowienia startów. Miał wystąpić w ubiegłorocznej edycji Sopot Open, ale wycofał się na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju. W sierpniu poddał się kolejnemu zabiegowi kolana, a w listopadzie wypadł ze światowego rankingu.

- Z tego, co wiem, to wznowił już treningi. Rok temu się nie udało, ale mamy nadzieję, że tym razem będzie inaczej i będziemy mieli okazję zobaczyć Jurka na korcie - zaznaczył Fyrstenberg na konferencji prasowej w Warszawie.

Jak zapewnił, inne tzw. dzikie karty w większości także powędrują do Polaków.

- Jedną będziemy trzymali do samego końca dla jakiejś gwiazdy. 100 punktów, które będzie można zdobyć za zwycięstwo w naszej imprezie, to więcej niż za trzecią rundę w turnieju ATP Masters 1000. W challengerach nie mogą startować gracze z Top50, chyba że właśnie z "dziką kartą". Nasz turniej będzie największym tej rangi rozgrywanym w tym czasie w Europie. Gdyby więc jakiś nawet topowy zawodnik chciał przedłużyć sezon na ziemi, to na pewno przyjedzie do Sopotu - podkreślił.

W Trójmieście zaprezentuje się Kamil Majchrzak, który w tym roku wygrał już dwa challengery.

- Mam nadzieję, że w trakcie turnieju będzie już zawodnikiem pierwszej "100". Brakuje mu dosłownie kilku wygranych. Ma świetny sezon, jest skoncentrowany na tenisie, zrobił duże postępy - opisywał tenisistę z Piotrkowa Trybunalskiego dyrektor sopockiej imprezy.

W przeciwieństwie do poprzedniej, pierwszej edycji turnieju nie zwracał się zaś z ofertą udziału w niej do Huberta Hurkacza.

- Nie proponowałem mu nawet. Rok temu żartowaliśmy, że będzie rósł razem z turniejem albo turniej razem z nim. Trochę nas jednak wyprzedził. Bardzo się z tego cieszymy. Hubert lubi korty twarde, ma dobry ranking i nie ma sensu go pchać teraz do Sopotu - argumentował Fyrstenberg.

W tym mieście zaprezentować ma się za to Matkowski, który przez wiele lat tworzył czołowy duet z obecnym dyrektorem sopockiego turnieju. 38-letni deblista powoli wycofuje się z zawodowej gry, ale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Teraz zagra z Szymonem Walkowem, który triumfował w tej imprezie w grze podwójnej rok temu.

- Przez chwilę nawet pomyślałem o tym, by przyznać sobie "dziką kartę" do debla, ale jak zagrałem przez 45 minut i zaczęły odzywać się kolano, plecy i bark, to stwierdziłem, że nie wytrzymam miesiąca przygotowań. A tak poza tym przepisy ATP zabraniają dyrektorowi turnieju udziału w imprezie, bo byłby to konflikt interesów - zaznaczył z uśmiechem Fyrstenberg.

Cieszy się na myśl o występie w Sopocie 17-letniego Chun-hsina Tsenga, triumfatora ubiegłorocznych juniorskich French Open i Wimbledonu oraz finalisty Australian Open 2018.

- To genialny junior, w wieku 16 lat był numerem jeden w tej kategorii wiekowej. Porównywałem jego wyniki z Rogerem Federerem i Novakiem Djokoviciem z czasów juniorskich i wyprzedza ich - chwalił Tajwańczyka.

Zaproszenie do Sopotu w roli gości, gdzie rywalizacja toczyć się będzie w dniach 29 lipca-4 sierpnia, dostały m.in. Iga Świątek i Agnieszka Radwańska z Dawidem Celtem.

Rok temu pula nagród wynosiła 64 tysiące euro, a teraz będzie to ponad 92 tys. Poprzednio w ostatnim momencie, ze względu na skomplikowaną sytuację kortów w Sopocie, impreza została przeniesiona do Gdyni. Fyrstenberg zapewnił, że tym razem sytuacja się nie powtórzy. Podkreślił też znaczenie pozyskania sponsora tytularnego - BNP Paribas - w kontekście planów dalszego rozwoju turnieju.

Poza meczami tak jak rok temu organizowana będzie Akademia Młodych Talentów, czyli warsztaty obejmujące treningi, sesje fizjoterapeutyczne, rozmowy z psychologiem i nauka współpracy z mediami. Na sopockim molo zaś pojawią się mini korty.

Zastosowane mają zostać też rozwiązania proekologiczne, m.in. butelki wielorazowego użytku oraz segregacja odpadów.

ps

Zobacz więcej na temat: Tenis SPORT
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

ATP Madryt: Hubert Hurkacz jak profesor pokonał półfinalistę Australian Open i pnie się w rankingu

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2019 23:01
Hubert Hurkacz pokonał w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Madrycie 7:5; 6:1 zajmującego 28. miejsce w rankingu tenisistów Lucasa Pouille'a. Plasujący się na 52. pozycji Polak do głównej drabinki dostał się z kwalifikacji.
rozwiń zwiń