X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Energa Basket Liga: Polski Cukier rozpoczyna finał od zwycięstwa

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2019 23:10
Koszykarze Polskiego Cukru Toruń pokonali u siebie Anwil Włocławek 96:89 (19:23, 27:27, 25:17, 25:22) w pierwszym meczu finałowym o mistrzostwo Polski i prowadzą 1-0 w rywalizacji do czterech zwycięstw. Kolejne spotkanie w sobotę w Toruniu.
Zawodnik Polskiego Cukru Toruń Łukasz Wiśniewski i Kamil Łączyński z Anwilu Włocławek podczas pierwszego meczu finałowego
Zawodnik Polskiego Cukru Toruń Łukasz Wiśniewski i Kamil Łączyński z Anwilu Włocławek podczas pierwszego meczu finałowegoFoto: PAP/Tytus Żmijewski

O zwycięstwie zespołu Dejana Mihevca w pierwszym spotkaniu zadecydowała silniejsza ławka rezerwowych oraz lepiej dysponowani Polacy. Gwiazdy zagraniczne po obu stronach nie zawiodły. Różnicę torunianie robili korzystając umiejętnie ze znacznie większych możliwości w rotacji koszykarzami z polskim paszportem. Damian Kulig był pod koszem efektywniejszy niż Szymon Szewczyk i Michał Ignerski razem wzięci. Świetny mecz rozgrywał drugi rozgrywający torunian Tomasz Śnieg (10 pkt, 4 asysty i 4 zbiórki), a na obwodzie wysoką klasę potwierdzili po raz kolejny reprezentanci kraju Karol Gruszecki i Aaaron Cel.

W zespole z Włocławka po raz kolejny w tym sezonie nie błyszczał tak jak potrafi Kamil Łączyński. W zasadzie tylko Jarosław Zyskowski zaskoczył na plus. Wynik gościom trzymał rewelacyjnie dysponowany Chase Simon - 28 pkt. Dlatego goście byli w grze do ostatnich minut.

Pierwsza połowa czwartkowego spotkania była bardzo wyrównana. Z lekkim wskazaniem na Anwil, ale i niezłymi momentami Polskiego Cukru. Widać było, że oba zespoły postawiły na ofensywę, bo do przerwy włocławianie prowadzili 50:46. Fanów torunian mógł martwić uraz kapitana Łukasza Wiśniewskiego, który stracił sporą część sezonu przez kłopoty zdrowotne, ale w ostatnich tygodniach był w coraz lepszej dyspozycji. Nie wiadomo, jak poważna jest jego kontuzja.

Świetną dyspozycję z ostatniego meczu półfinałowego utrzymywał Simon, który już po dwóch kwartach miał na koncie 18 punktów. Torunianie lepiej zbierali, ale mieli niewiele skutecznych ponowień. W zespole gospodarzy na plus w tej części gry wyróżniał się Damian Kulig.

W drugiej połowie mecz nadal był ofensywny, ale obie drużyny pokazały twardszą grę w defensywie. Sporo było ciekawych akcji, zwrotów sytuacji na boisku. Wielkie święto trwało na trybunach, bo kibice szczelnie wypełnili Arenę Toruń. Torunianie prześcigali się włocławianami na wymyślne przyśpiewki. Taki doping to wspaniała reklama ekstraklasy koszykarskiej w Polsce.

O zwycięstwie decydowało większe skupienie w końcówce zespołu z Torunia, który wybierał pewniejsze rozwiązania - głównie raz po raz wykorzystując dziurę pod koszem, którą Anwil ma po kontuzji Josipa Sobina. Bohaterem został Bartosz Diduszko, który zanotował 16 oczek. Zawodnik ten jeszcze dwa lata temu grał w zespole z Włocławka, a teraz dał Polskiemu Cukrowi prowadzenie 1-0 w serii finałowej. W Toruniu nikt nie ukrywa, że tak silnego zespołu w tym mieście jeszcze nie było, więc celem po drugim i trzecim miejscu w ekstraklasie w ostatnich dwóch sezonach musi być teraz tytuł.

Pierwszy mecz pokazał jednak, że seria może być bardzo wyrównana i długa, a we Włocławku doskonale wiedzą jak odrabia się straty. Mistrz Polski na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w wielkim finale. Kolejny mecz finałowe - w sobotę w Toruniu.

Pierwszy mecz finałowy: Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek 96:89 (19:23, 27:27, 25:17, 25:22).

Stan rywalizacji play off (do czterech zwycięstw) 1-0 dla Polskiego Cukru. Drugi mecz w sobotę w Toruniu o godzinie 18.00.

Punkty:

Karol Gruszecki 18, Bartosz Diduszko 16, Damian Kulig 15, Cheikh Mbodj 11, Aaron Cel 10, Tomasz Śnieg 10, Robert Lowery 6, Michael Umeh 4, Krzysztof Sulima 4, Łukasz Wiśniewski 2.

Anwil Włocławek: Chase Simon 28, Aaron Broussard 16, Jarosław Zyskowski 10, Walerij Lichodiej 9, Ivan Almeida 9, Kamil Łączyński 8, Michał Michalak 3, Michał Ignerski 2, Szymon Szewczyk 2, Igor Wadowski 2.

ps

Zobacz więcej na temat: Koszykówka SPORT
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NBA: szaleństwo w Toronto. Raptors po raz pierwszy w historii w wielkim finale

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2019 09:38
Koszykarze Toronto Raptors po raz pierwszy w historii awansowali do finału ligi NBA. W szóstym spotkaniu półfinałowym pokonali Milwaukee Bucks 100:94 i rywalizację do czterech zwycięstw wygrali 4-2.
rozwiń zwiń