Primera Division: ciąg dalszy skandalu w hiszpańskiej piłce. Piłkarze Realu Valladolid sprzedali mecz z Valencią?

Hiszpańscy policjanci zajmujący się aferą korupcyjną w tamtejszych dwóch najwyższach klasach rozgrywkowych ustalili, że niektórzy piłkarze Realu Valladolid sprzedali mecz Primera Division przeciwko Valencii. Taki obraz wydarzeń wyłania się z podsłuchania rozmowy Carlosa Arandy, jednego z zatrzymanych w sprawie. Wygrana nad Valladolid pozwoliła "Nietoperzom" awansować do elitarnej Ligi Mistrzów. 

2019-06-04, 08:36

Primera Division: ciąg dalszy skandalu w hiszpańskiej piłce. Piłkarze Realu Valladolid sprzedali mecz z Valencią?
Piłkarz Valencii Rodrigo Moreno (z prawej) i Jose Olivas z Valladolid podczas meczu zakończonego wygraną Valencii 2:0 . Foto: PAP/EPA/R.GARCIA

Policjanci podsłuchiwali byłego piłkarza Arandę, który jest jednym z zatrzymanych w sprawie korupcji w hiszpańskim futbolu. W ubiegłym tygodniu zatrzymano siedem osób pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, korupcji i prania brudnych pieniędzy. Szefem grupy miał być były reprezentant Hiszpanii Raul Bravo, mający za sobą grę m.in. w Realu Madryt. 

Nowe informacje ze śledztwa ujawniło "Mundo Deportivo". Przypomnijmy, że 18 maja Valencia pokonała na wyjeździe 2:0 Real Valladolid, który już wcześniej zapewnił sobie utrzymanie w elicie. "Valencia strzeli po golu w każdej połowie. Siedmiu piłkarzy Valladolid zostało kupionych" - miał mówić Aranda w podsłuchanej rozmowie ze swoim przyjacielem. Były zawodnik m.in. Sevilli, Villarealu czy Las Palmas miał namawiać rozmówcę do udziału w zakładach bukmacherskich.

Katalońska gazeta utrzymuje, że piłkarze Valencii są niewinni. Podopieczni Marcelino Torrala mieli nic nie wiedzieć o planach Arandy i Bravo. Inicjatorami ustawienia meczu mieli być natomiast członkowie mafii obstawiającej za duże pieniądze wyniki spotkań u bukmacherów. "Zleceniodawcy" nalegali, by Valencia zdobyła po jednym golu w każdej z połów meczu.

REKLAMA

Według "Mundo Deportivo" kapitan Valladolid Borja Fernandez miał się spotkać z Raulem Bravo na kilka dni przed meczem, by ustalić jego ostateczny przebieg. Fernandez, dla którego spotkanie z Valencią było ostatnim w karierze, miał otrzymać 50 tysięcy euro za namówienie kolegów do odpuszczenia meczu.

pm 


Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej