X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Izu Ugonoh kończy karierę. Bokser odkłada rękawice po sensacyjnej porażce

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2019 11:22
Izu Ugonoh, który na początku lipca nie sprawdził się w roli faworyta i przegrał przez nokaut z Łukaszem Rózańskim, zdecydował się na zakończenie kariery. - - Zawiodłem oczekiwania i nadzieję wiązane z moją osobą - przyznał. 
Izu Ugonoh
Izu UgonohFoto: Printscreen/YouTube
  • Ugonoh podjął decyzję po bolesnej porażce
  • Kariera zawodnika nie potoczyła się zgodnie z oczekiwaniami

32-letni Izu Ugonoh (18-2, 15 KO) przegrał z z Łukaszem Różańskim (11-0, 10 KO) w walce wieczoru na gali w Rzeszowie. Został znokautowany w 4. rundzie, choć nie zabrakło tu kontrowersji - decydujący cios został zadany w chwili, kiedy gdańszczanin klęczał na ringu. Tę kwestię zepchnięto jednak na dalszy plan także z tego powodu, że w tym starciu znacznie lepszym bokserem był Różański. 

Jeszcze przed walką Ugonoh był stawiany w roli zdecydowanego faworyta pojedynku na gali w stolicy Podkarpacia, ale to, co pokazał, było ogromnym rozczarowaniem. Mający nigeryjskie korzenie pięściarz przez wielu był uznawany za materiał na jednego z lepszych zawodników wagi ciężkiej, jednak jego kariera nie toczyła się zgodnie z oczekiwaniami. Walczył stosunkowo rzadko, kilka lat spędził w Australii, gdzie trudno było śledzić jego poczynania, a w swojej najważniejszej dotychczasowej walce musiał uznać wyższość Dominica Breazeale'a, mimo że miał rywala na deskach.

Kiedy promotorem zawodnika został mający duże ambicje Dariusz Michalczewski, wydawało się, że ta współpraca może dać efekty. Okazało się jednak, że wielkie zapowiedzi skończyły się sromotną klęską.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Drodzy kibice Przegrałem ostatnią walkę i jest mi bardzo przykro, z dwóch powodów. Po pierwsze zawiodłem mnóstwo ludzi. Promotorow, trenerów Was kibiców i siebie. Po drugie nie wykazalem woli walki, a tym bardziej woli zwycięstwa. Bez tego nie ma co wychodzić do ringu. Niestety dopiero podczas walki dowiadujemy się co w nas drzemie. Odpowiedź która uzyskałem to: nie chce już nic więcej udowadniać. Wygrałem mnóstwo pojedynków w przeszłości a przegrałem tylko parę. Gratuluję Łukaszowi Rozanskiemu i jego teamowi. Powodzenia na przyszłość 👊🏾 Wiem ze zawiodłem oczekiwania i nadzieję wiązane z moja osoba. Na szczescie to tylko sport. Jest mi przykro, ale czuje, że jest to początek nowych wielkich rzeczy. Pozdrowienia Izu Ugonoh Dear Fans I lost my last fight and I'm sorry for that for two reasons. First, I disappointed alot of people. Promoters, coaches, you and myself. Secondly, I didn't have the fighting spirit in while in the ring. and I didn't have the will to win. Unfortunately you wont know what lies deep inside of you until you get into the fight. What I have found out is that I don't want to keep proving myself this way. I've won alot of fights in the past and I've only lost a couple. I would like to say congratulations to Lukasz Rozanski and his team. Good luck for the future 👊🏾 I know I've disappointed many who hoped on me and expectated more from but this is sport. I am sorry at the same time I know that this is the beginning of new big things. Izu Ugonoh

Post udostępniony przez Izu Ugonoh (@izuugonoh)

Ugonoh swoją przygodę z boksem rozpoczął stosunkowo późno, bo w 2010 roku, wcześniej odnosił sukcesy w kick-boxingu i K-1, skąd przeniósł się na zawodowe ringi. Wydawało się, że jego warunki fizyczne i doświadczenie w sportach walki, do których dochodziła duża medialność, są wręcz gwarancją sukcesu. Okazało się jednak, że czegoś w tym przypadku zabrakło.

Część ekspertów podkreślała, że Ugonoh nie był w stanie postawić wszystkiego na jedną kartę i skupić się tylko i wyłącznie na ringowej pracy - na pewno nie pomogły mu też epizody w rodzaju występu w popularnym telewizyjnym show. Wydaje się, że do grona zmarnowanych talentów polskiego boksu można dopisać kolejne nazwisko, ale biorąc pod uwagę charakter akurat tego pięściarza i to, jaki jest poza światem sportu, raczej nie trzeba obawiać się o jego losy. Sam napisał, że czuje, że "jest to początek nowych wielkich rzeczy". Oby tak właśnie było.

2 listopada Ugonoh skończy 33 lata. W trakcie swojej bokserskiej kariery stoczył 20 walk, z których wygrał 18, w tym 15 przed czasem.

ps

Zobacz więcej na temat: Sporty walki SPORT boks
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

WBO nie anuluje wyniku walki Głowackiego z Briedisem. Kontrowersyjna porażka Polaka

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2019 12:36
Federacja WBO nie anuluje wyniku walki Krzysztofa Głowackiego z Łotyszem Mairisem Briedisem z półfinału turnieju World Boxing Super Series wagi junior ciężkiej i o mistrzostwo świata, która odbyła się w Rydze - poinformował RingPolska.pl. Polak przegrał w trzeciej rundzie po licznych kontrowersjach.
rozwiń zwiń