more_horiz
Wiadomości

MŚ w wioślarstwie: grad medali Polaków. Złoto i dwa srebra biało-czerwonych

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2019 20:18
Trzy medale wywalczyli w sobotę polscy wioślarze podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Linzu. Złoto zdobyła czwórka bez sternika w składzie Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski. Na drugim stopniu stanęły też czwórki podwójne: żeńska w składzie Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Springwald, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann oraz męska w składzie Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Fabian Barański. 
Audio
  • Dumny ze swoich zawodników jest trener mistrzowskiej osady Wojciech Jankowski. (IAR)
  • O finałowym wyścigu mówi mistrz świata Marcin Brzeziński. (IAR)
  • Po finiszu szlakowy Michał Szpakowski miał bardzo radosną minę. (IAR)
  • Mikołaj Burda przyznał, że już przed finiszowymi metrami wraz z kolegami z osady byli pewni zwycięstwa... (IAR)
  • Mateusz Wilangowski przyznał, że marzył o medalu przed wyjazdem do Austrii, ale nie spodziewał się złota. (IAR)
  • Szlakowa Katarzyna Zillmann mówi o ostatnich metrach finałowego wyścigu. (IAR)
  • Agnieszka Kobus-Zawojska na mecie poczuła ulgę. (IAR)
  • Agnieszka Kobus-Zawojska przyznaje, że szczęście naszej osadzie przyniosły barwne kolorowe skarpetki założone przez wszystkie wioślarki... (IAR)
  • Marta Wieliczko przyznaje, że z Chinkami przegrały nieznacznie i podczas igrzysk olimpijskich w Tokio zrobią wszystko aby zająć pierwsze miejsce. (IAR)
  • Szlakowy czwórki podwójnej Fabian Barański nie ukrywa radości ze zdobytego medalu. (IAR)
  • Dla Wiktora Chabela srebrny medal jest olbrzymim sukcesem. (IAR)
  • Wioślarzom przeszkadzał silny boczny wiatr. Szymon Pośnik podkreśla, że nie stanowiło to problemu dla jego załogi. (IAR)
Polska czwórka bez sternika Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski podczas dekoracji
Polska czwórka bez sternika Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Marcin Brzeziński i Michał Szpakowski podczas dekoracji Foto: PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA
  • Świetne wyniki polskich wioślarzy w Linzu
  • Męska czwórka bez sternika została mistrzami świata
  • Srebrne medale wywalczyły kobieca i męska czwórki podwójne 

Przewaga od początku do końca

Wilangowski, Burda, Brzeziński i Szpakowski już na początkowych metrach wypracowali sobie około dwie sekundy przewagi nad rywalami. Utrzymali ją do mety. Przepłynęli dystans dwóch kilometrów w czasie 6.09,86. Drugie miejsce zajęli Rumuni - 6.11,41, zaś trzecie Brytyjczycy - 6.11,71.

Osada w tym samym zestawieniu w lipcu sięgnęła po tytuł wicemistrzów Europy.

Osada roku znowu w formie

Broniące tytułu Kobus-Zawojska, Springwald, Wieliczko i Zillmann nie powtórzyły zeszłorocznego sukcesu, ale udało im się obronić drugą pozycję przed atakami Holenderek. Różnica między tymi osadami wyniosła zaledwie 0,03 s. Zdecydowanie najlepsze okazały się Chinki, które przypłynęły około dwóch sekund przed Polkami. 

Polska osada w tym składzie zdominowała rywalizację w kobiecych czwórkach podwójnych przed rokiem. Wówczas biało-czerwone wywalczyły złote medale na mistrzostwach Europy i świata. Na tegorocznych mistrzostwach Europy było nieco słabiej (4. miejsce), lecz występ w Linzu pokazał, że z formą najlepszej osady 2018 roku według światowej federacji wszystko w porządku. 

Włosi wyprzedzeni na finiszu 

Medalowe konto biało-czerwonych uzupełnia srebro czwórki płynącej w składzie Czaja, Chabel, Pośnik i Barański. W tej konkurencji zdecydowanie najszybsi okazali się Holendrzy, którzy wyprzedzili konkurencję o cztery sekundy.

Biało-czerwoni na finiszu wygrali rywalizację z osadą z Włoch, którą wyprzedzili o pół sekundy.

Udane mistrzostwa 

Blisko wywalczenia miejsca na podium była wcześniej jego startująca w czwórce bez sterniczki żona Monika. Wraz z Joanną Dittmann, Olgą Michałkiewicz i Marią Wierzbowską Polki uplasowały się na czwartej pozycji ze stratą 4,5 sekundy do podium. Zwyciężyły Australijki, przed Holenderkami i Dunkami.

Tegoroczne mistrzostwa są bardzo udane dla biało-czerwonych. Olimpijskie kwalfikacje do igrzysk w Tokio wywalczyło aż sześć osad, w tym trzy, które w sobotę stanęły na podium. Niewykluczone, że to nie koniec polskich medali w Linzu. W niedzielę na podium stanąć mogą także wicemistrzowie świata sprzed dwóch lat w dwójce podwójnej Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup, którzy także mają już zapewniony wyjazd do stolicy Japonii. 

pm, PAP 


Zobacz więcej na temat: SPORT wioślarstwo

Zobacz także

Zobacz także