X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Wiadomości

Adam Kszczot potwierdził rozstanie. "Wierzę, że dokonałem słusznego wyboru”

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2019 18:15
"Decyzja o zmianie trenera nie była łatwa i miałem obawy, ale otwieram nowy rozdział w karierze sportowej” - poinformował dwukrotny wicemistrz świata w biegu na 800 m Adam Kszczot. Do igrzysk w Tokio będzie przygotowywać się z Tomaszem Lewandowskim.
Adam Kszczot po półfinałowym biegu na 800 m podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dosze
Adam Kszczot po półfinałowym biegu na 800 m podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dosze Foto: PAP/Adam Warżawa
  • Przez ostatnie siedem lat Adam Kszczot współpracował ze Zbigniewem Królem. Po obecnym sezonie, kiedy nie awansował do finału mistrzostw świata w Dosze, postanowił się z nim rozstać i dołączyć do grupy Lewandowskiego
  • W teamie Lewandowskiego trenują między innymi Marcin Lewandowski, rekordzista Polski i brązowy medalista MŚ w biegu na 1500 m i wicemistrzyni świata ze sztafety 4x400 m Patrycja Wyciszkiewicz
Baner lekkoatletyka Doha 1200x660.jpg
SERWIS MŚ DOHA 2019



"Nie jest to łatwa decyzja, każdy z nas ma obawy przed zmianami i ja również je miałem. Teraz otwieram nowy rozdział w mojej karierze sportowej. Zapytacie dlaczego taka nagła decyzja, tak naprawdę od kilku lat noszę się z takim zamiarem” - napisał w oświadczeniu biegacz.

I to prawda - już po mistrzostwach świata w Londynie (2017) mówiono, że Kszczot chce odejść od Króla. Wówczas do tego nie doszło. Kszczot zdobył srebro i pozostał w starym układzie. Teraz ta decyzja nie była jednak podyktowana słabym występem w Dosze. Uzgodnienia w sprawie przejścia do Lewandowskiego trwały znacznie dłużej, a do jednej z ostatecznych rozmów doszło w Bydgoszczy po Drużynowych Mistrzostwach Europy.



Teraz Kszczot przyznał, że pierwsze myśli o poszukaniu nowego trenera pojawiły się już w 2015 roku.

“Od kilku lat spojrzenia moje i trenera Króla różnią się na tyle, że koniec współpracy to była kwestia czasu. Pierwszy raz myślałem o tym w roku 2015. Nie ukrywam, że były lepsze i gorsze momenty. Wszystkie lata chcę jednak pamiętać przez pryzmat dobrych wspomnień” - napisał.

Zdrowie

Wspomniał też o dołączeniu do grupy Michała Adamczewskiego, co jego zdaniem było dobrym pomysłem, bo podratowało jego kondycję zdrowotną.

“Przez wiele lat treningu specjalistycznego traci się perspektywę przez powtarzanie wzorców treningowych. Efektem tego był przez cały 2018 rok problem ze ścięgnami Achillesa. Wiele treningów straciło na jakości przez ciągły ból i niepokój, co zaowocowało przedwczesnym zakończeniem sezonu. Dałem sobie cztery miesiące na naprawę mojego zdrowia, zrezygnowałem z przygotowań halowych, ale było warto. Dołączył do nas trener przygotowania motorycznego Michał Adamczewski, który miał zająć się moim zdrowiem. W efekcie przez cały kolejny rok 2019 nie miałem żadnych problemów z dotychczasowymi dolegliwościami. Co dało mi komfort i wolność od dotychczasowych problemów, głównie z nogami” - opisał.

Tokio

Kszczot w swoim oświadczeniu przyznał, że Lewandowski już od lipca przygląda się jego treningowi. To zatem nie jest decyzja nagła i nieprzemyślana.

“Dzięki temu mamy dwanaście pełnych miesięcy, żeby przygotować się do igrzysk. Wierzę, że dzięki ogromnemu doświadczeniu trenera Lewandowskiego i naukom jakie wyniosłem przez całe lata kariery sportowej, będziemy w stanie sięgnąć szczytu. Na te przygotowania patrzę nie tylko z ciekawością, czy nadzieją, ale z szalonym entuzjazmem” - napisał.

I dodał filozoficznie: “Wybory w trakcie życia czyhają za każdym zakrętem, niejednokrotnie wybory niosą ze sobą zmiany. Wierzę, że dokonałem słusznego wyboru”.

Poglądy

Kszczot pamiętał także o swoim pierwszym szkoleniowcu Stanisławie Jaszczaku, z którym współpracował do 2012 roku.

“Poszukiwałem nowego trenera, rozpatrywałem kilka kandydatur, ale ostatecznie do trenera Króla trafiłem za namową menedżera Czesława Zapały. W tym samym czasie rywalizowaliśmy z Marcinem (Lewandowskim - przyp. red.) na bieżni i nie brałem pod uwagę współpracy z Tomaszem Lewandowskim z powodu oczywistego konfliktu interesów” - przyznał.

Kszczot od lat znany jest z tego, że nie jest biernym zawodnikiem. Ma swoje poglądy - także na trening i lubi zadawać pytania. On sam doskonale sobie też z tego zdaje sprawę.



“Jako zawodnik jestem bardzo ambitny i wszechstronnie staram się podchodzić do treningu. Doskonalę swoją wiedzę i zadaję dużo pytań, by móc jak najlepiej się przygotować i zachować zdrowie. Na pewno nie jest to łatwe, kiedy zawodnik pyta, dyskutuje, a nawet kwestionuje. Wszystko po to, by jak najlepiej wykonywać trening. Jest to moje podejście, którego trzymam się od wielu lat i wierzę że przyniosło zdecydowanie więcej sukcesów niż strat. Moje spojrzenie na trening wielokrotnie było różne od spojrzenia byłego trenera, a to z kolei zmuszało nas obu do większej pracy” - ocenił.

Kszczot to nie tylko dwukrotny wicemistrz świata, ale także trzykrotny mistrz Europy. Ma też trzy medale (złoto, srebro i brąz) halowych mistrzostw świata i trzy złote Europy.

Wcześniej wspominał, że po Tokio chciałby zakończyć sportową karierę, choć w tym sezonie o tym nie mówił. Właśnie medalu igrzysk brakuje mu do kolekcji.

(ah)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Doha 2019. Ewa Swoboda i Adam Kszczot skończyli rywalizację na półfinałach

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2019 22:11
Ewa Swoboda i Adam Kszczot nie zdołali awansować do finałów w swoich konkurencjach. Oboje zajęli szóste miejsce w biegach półfinałowych i zakończyli na tym swoje występy podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dosze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Doha 2019. Adam Kszczot: porażka jest trudna. Nie było komedii, jest dramat

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2019 11:20
Adam Kszczot w mijającym sezonie miał częściej pod górkę niż z górki, ale brak awansu do finału mistrzostw świata w biegu na 800 m w Dosze mocno go zabolał. Podczas rozmowy z dziennikarzami łzy poleciały po policzku zawodnika. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Doha 2019: kapitalny bieg Marcina Lewandowskiego. Polak z rekordem kraju i brązowym medalem

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2019 21:37
Marcin Lewandowski zdobył brązowy medal w biegu na 1500 m podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Dosze. Polak czasem 3:31.46 pobił rekord kraju. Najlepszy okazał się Kenijczyk Timothy Cheruiyot. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Doha 2019: "Aniołki Matusińskiego" udowodniły swoją wartość. Biało-czerwone ze srebrnym medalem

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2019 21:38
Reprezentantki Polski biegnące w składzie Iga Baumgart-Witan, Patrycja Wyciszkiewicz, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic zdobyły srebrny medal w sztafecie 4x400 m na mistrzostwach świata w Dosze. Wynikiem 3:21.89 pobiły rekord Polski. To szósty medal reprezentacji Polski na mistrzostwach. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Doha 2019: co zapamiętamy z mistrzostw świata? Rekordy, niespodzianki i świetna prognoza przed igrzyskami

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2019 21:48
W niedzielę zakończyły się lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Dosze. Przez ponad tydzień oglądaliśmy świetne występy, z całą pewnością można też mówić o dobrym występie biało-czerwonych - co z katarskiej imprezy najbardziej zapadnie w pamięci kibiców?
rozwiń zwiń