Miejscowi kibice, którzy wypełnili halę Omnisport do ostatniego miejsca, przeżyli spore rozczarowanie. Faworyzowane Holenderki nieoczekiwanie gładko uległy Niemkom, które odnotowały czwarte zwycięstwo w turnieju. W niedzielnym finale zmierzą się z lepszym w drugiej parze półfinałowej, którą tworzą Polska i Turcja (początek, godz. 20.45).
Pierwszy półfinał dostarczył sporo emocji, ale na boisku z nerwami zdecydowanie lepiej poradziły sobie Niemki. W drugiej partii przegrywały już 9:15, ale nie zamierzały rezygnować. Dzięki skutecznej grze m.in. Louisy Lippmann wyrównały na 16:16, a w końcówce znów okazały się minimalnie lepsze.
W trzecim secie Niemki wprawdzie nie utrzymały trzypunktowej przewagi (19:16), lecz w decydujących momentach nie myliły się w ataku, a fantastyczne obrony w ostatnich akcjach sprawiły, że już tylko jeden mecz dzieli je od udziału w igrzyskach olimpijskich.
Z turnieju w Apeldoorn tylko zwycięzca finału uzyska prawo gry w Tokio.
ps