- Francuzi po raz drugi zdobyli medal Ligi Narodów, dla Słoweńców tegoroczny start był debiutem w tych rozgrywkach
- W niedzielnym meczu dominacja "Trójkolorowych" była niepodważalna
Liga Narodów siatkarzy: Brazylia - Polska. Mecz o pierwszy triumf, wielki finał w Rimini
W sobotnich półfinałach zarówno Francuzi, jak i Słoweńcy przegrali w trzech setach. "Trójkolorowi" w każdym z nich w spotkaniu z Brazylijczykami zdobyli dokładnie tyle samo punktów, ile w niedzielę sami oddali.
W meczu o brąz podopieczni trenera Laurenta Tillie przeważali niemal pod każdym względem. Popełnili jedynie nieco więcej własnych błędów. Wiele cennych punktów zdobyli blokiem - w ten sposób zanotowali 11 "oczek".
Liderem w tej ekipie był Earvin N’Gapeth - zdobywca 18 pkt. O trzy mniej dołożył Stephane Boyer, który w przyszłym sezonie będzie bronił barw mistrza Polski Jastrzębskiego Węgla.
Francuzi po raz drugi znaleźli się na podium LN. W pierwszej edycji w 2018 roku dotarli do finału, w którym musieli uznać wyższość Rosjan. Słoweńcy zadebiutowali teraz w tych rozgrywkach.
W tym sezonie LN z powodu pandemii COVID-19 ma kształt miesięcznego turnieju w Rimini.
Czytaj także:
/empe