W barwach "Spurs" nie zobaczyliśmy m.in. Harry'ego Kane'a, którego zastąpił 17-letni Dane Scarlett, Delego Alliego, Hugo Llorisa oraz innych wiodących postaci w drużynie Nuno Espirito Santo. Londyńczycy od pierwszej do ostatniej minuty grali apatycznie i nieskutecznie.
Eksperymentalny skład i kiepską dyspozycję Tottenhamu wykorzystali niżej notowani rywale z Portugalii. Gola na wagę zwycięstwa Pacos strzelił w 45. minucie gry Lucas Silva, który podczas szybkiego kontrataku urwał się stoperom "Kogutów".
- To był trudny mecz, nie zagraliśmy dziś dobrze. W pierwszej połowie nieźle operowaliśmy piłką, ale to nie przyniosło efektów. Piłkarze dali z siebie wszystko, jednak wielu z nich brakowało doświadczenia. Dzięki takim spotkaniom jak to, młodzi zawodnicy z pewnością go nabiorą - mówił po meczu trener Tottenhamu Nuno.
Pozostali faworyci poradzili sobie znacznie lepiej. Union Berlin pokonał 4:0 fińskie KUpS (asystę przy jednej z bramek zaliczył Tymoteusz Puchacz), FC Basel wygrało ze szwedzkim Hammarby 3:1, AS Roma ograła Trabzonspor 2:1, a Feyenoord rozbił 5:0 Elfsborg.
Rewanże 4. decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji są zaplanowane na czwartek 26 sierpnia.
Czytaj także:
bg