- Emreli był jednym z najbardziej poszkodowanych zawodników w wyniku ataku chuliganów
- W czwartek piłkarze Legii mają wylecieć na zagraniczne zgrupowanie
Mahir Emreli był jednym z dwóch, obok Brazylijczyka Luquinhasa, piłkarzy Legii, którzy ucierpieli podczas grudniowego ataku pseudokibiców warszawskiego klubu. Chuligani zaatakowali autokar drużyny wracający po przegranym meczu z Wisłą Płock (0:1).
Już wcześniej media informowały, że azerski napastnik będzie chciał rozstać się z klubem. Emreli miał wynająć amerykańskiego prawnika do negocjacji z Legią.
Według weszlo.com, piłkarz poinformował Legię, że chce rozwiązać umowę z winy klubu. W piśmie, które wysłał warszawskim działaczom, piłkarz poinformował, że nie zamierza lecieć z drużyną na zgrupowanie do Dubaju. Legioniści w czwartek mają udać się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Po rundzie jesiennej Ekstraklasy Legia Warszawa zajmuje... 17. miejsce w tabeli ligowej. Mistrzowie Polski, którzy przegrali aż 13 z osiemnastu ligowych meczów, spędzają więc zimę w strefie spadkowej.
Czytaj także:
/empe