Chodzi o ramadan, który rozpoczął się na początku kwietnia i jest obchodzony przez muzułmanów. W trakcie jego trwania wyznawcy islamu zobowiązani są do ścisłego postu od świtu do zmierzchu. W tym czasie nie mogą spożywać posiłków, a także pić napojów, w tym wody. Według wierzeń, taki zabieg ma oczyścić ciało i umysł.
W ekipie Liverpoolu czterech zawodników obchodzi ramadan - są nimi Mohamed Salah, Sadio Mane, Ibrahima Konate i Naby Keita. Nie brakuje też zawodników Villarrealu, którzy biorą w nim udział - to Arnaut Danjuma, Boulaye Dia, Serge Aurier i Aissa Mandi.
- Wcale nie jest łatwo grać podczas ramadanu - przyznał Mane w rozmowie z "beIN Sports". - Przed ramadanem rozmawialiśmy z Jordanem Hendersonem (kapitan Liverpoolu, przyp. red.), by poprosić trenera o zmianę harmonogramu. Teraz trenujemy rano, więc jest nam łatwiej. Jeśli trenujesz rano, masz czas na odpoczynek i powrót do domu na cały dzień. Jeśli trenowalibyśmy o 14, 15... byłoby ciężko - dodał skrzydłowy z Senegalu.
Zachód słońca w Liverpoolu będzie miał miejsce niespełna pół godziny przed meczem. Dla Salaha i Mane będzie to czas, by spożyć odpowiedni posiłek, który doda sił, jednocześnie nie "zapychając" przed wybiegnięciem na murawę.
- Jesteśmy pod opieką klubowej dietetyczki, która przed dniem meczowym wręcza nam specjalne rozpiski. Dzięki temu przebycie przez ramadan jest dla nas łatwiejsze - podkreślił Mane.
Początek pierwszego meczu półfinałowego Liverpool - Villarreal rozpocznie się w środę o godz. 21.00. Sędzią spotkania będzie Szymon Marciniak. Rewanże zaplanowano na 3-4 maja. Finał odbędzie się na Stade de France 28. maja.
Czytaj także:
JK