more_horiz
Wiadomości

Anita Włodarczyk nie wystąpi na MŚ? "Biologia ma swoje prawa"

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2022 09:14
- Nie sądzę, abyśmy rozmawiali w przypadku Anity Włodarczyk o starcie na mistrzostwach świata w Eugene po naderwaniu mięśnia - powiedział wiceprezes PZLA Tomasz Majewski. Trzykrotna mistrzyni olimpijska doznała urazu podczas skutecznej pogoni za złodziejem auta.
Z powodu kontuzji Anita Włodarczyk może nie wystąpić na MŚ
Z powodu kontuzji Anita Włodarczyk może nie wystąpić na MŚFoto: Paweł Skraba

Anita Włodarczyk nie wystąpi na MŚ? Wiceprezes PZLA przekazał nowe informacje

- Zobaczymy jak bardzo poważna jest kontuzja Anity. Ona sama powiedziała, że mięsień jest naderwany. W poniedziałek ma być operacja. Do lekarzy jest pytanie, jak bardzo poważny jest to uraz - powiedział PAP w sobotę wieczorem Majewski.

Podkreślił, że chodzi o mięsień dwugłowy uda. - Raczej o mistrzostwach świata w Eugene (w lipcu) nie sądzę, abyśmy rozmawiali. Oby udało się na mistrzostwa Europy w Monachium (sierpień - przyp. red.). Ekspresowo się mięśnie nie zrastają. Biologia ma swoje prawa. Do pełnego zrośnięcia tkanki musi minąć pewien czas. To można próbować przyspieszać, ale nie ma cudów. Trzeba czekać - wskazał wiceprezes PZLA.

Uraz po starciu ze... złodziejem

Przyznał, że Anita Włodarczyk doznała urazu w trakcie skutecznej pogoni za złodziejem. - To filmowa historia, ale tak też bywa. To się zdarzyło jeszcze przed jej wyjazdem do Suwałk na mistrzostwa Polski - podczas rozruchu - mówił Majewski.

Włodarczyk nie wystartowała podczas zakończonych w sobotę mistrzostw kraju w Suwałkach z powodu odniesionego przed wyjazdem na te zawodu urazu.

Policja proponuje współpracę

Jak sama napisała na Twitterze, cudzoziemiec włamał się do jej auta. - W pojedynkę pojmałam złodzieja i oddałam w ręce policji. Niestety okupiłam to urazem mięśnia. Kontuzja zdiagnozowana. Operacja w poniedziałek. Dziękuję @Polska Policja za szybką interwencję. Po karierze chyba walki w MMA, bo oberwało się sprawcy - napisała Włodarczyk w mediach społecznościowych.

Na oficjalnym profilu Komendy Stołecznej Policji napisano w sobotę żartobliwie, że "sprawca miał szczęście, że Mistrzyni postanowiła go złapać, a nie rzucić w niego młotem". "Czynności z zatrzymanym trwają" - wskazano już poważnie. Zwrócono się też do Włodarczyk z propozycją: "dalszą karierę proponujemy w samochodówce @Policja KSP. Potencjał jest".

Czytaj także:


Zobacz także

Zobacz także