Alkmaar wciąż ma matematyczne szanse na awans z grupy E. Nie wszystko jest jednak w rękach holenderskich drużyny.
"W takim przypadku musi wygrać nie tylko dwa ostatnie mecze, w tym rewanżowy wyjazdowy mecz z Legią Warszawa, na który nie bez powodu czeka się z obawą i drżeniem" - czytamy w holenderskim "De Telegraaf".
Zwycięstwo Aston Villi z AZ Alkmaar to dobre wieści dla Legii. Podopieczni Kosty Runjaicia, którzy pokonali Zrinjskiego, pozostali na pozycji lidera grupy E i mają 9 punktów - tyle samo co Villa.
Kolejno na trzecim i czwartym miejscu znajdują się Zrinjski i AZ Alkmaar. W takiej sytuacji do awansu "Wojskowi" potrzebować będą zaledwie punktu, co nie umknęło uwadze Holendrów, którzy nie wykluczają najgorszego dla siebie scenariusza w Birmingham.
"Co więcej, jeśli Polacy zdobędą punkt w Anglii, to i tak będą poza zasięgiem AZ. Ten drugi scenariusz nie jest do końca nie do pomyślenia: Legia już w pierwszym meczu z Anglikami zanotowała spektakularne zwycięstwo u siebie. Co więcej, oba kluby również mogą dojść do porozumienia" - dodają Holendrzy.
Legię czekają jeszcze dwa mecze grupowe - wyjazdowe z Aston Villą (30 listopada) i domowe z AZ Alkmaar (14 grudnia).
grupa E
Legia Warszawa - Zrinjski Mostar 2:0 (2:0)
Aston Villa - AZ Alkmaar 2:1 (0:0)
1. Legia Warszawa 4 3 0 1 7-4 9
2. Aston Villa 4 3 0 1 9-5 9
3. Zrinjski Mostar 4 1 0 3 5-8 3
4. AZ Alkmaar 4 1 0 3 6-10 3
Czytaj także:
JK