Fenerbahce murem za Mourinho. Takiego oświadczenia świat nie widział
Awantura pomiędzy trenerem Fenerbahce Josem Mourinho i Okanem Burukiem, trenerem Galatasaray, ma ciąg dalszy. Klub Portugalczyka wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia okoliczności zajścia. Kontrowersyjny "The Special One" jest niewinny?!
2025-04-04, 08:55
Fenerbahce - Galatasaray. Jose Mourinho złapał za nos trenera rywali
W środowy wieczór w Stambule znów zawrzało pomiędzy dwoma piłkarskimi klubami. 62-letni szkoleniowiec Jose Mourinho przy okazji ćwierćfinału Pucharu Turcji zaatakował trenera rywali. Kamery uchwyciły, jak po przegranym meczu trener Fenerbahce Jose Mourinho łapie za nos Okana Buruka, trenera Galatasaray.
Fenerbahce kilkanaście godzin po tym zdarzeniu wydało oświadczenie, w którym broni Mourinho. Zdaniem klubu winę za całe zajście ponosi szkoleniowiec rywali.
"Okan Buruk podszedł do Josego Mourinho, który rozmawiał z sędziami, pod pretekstem podania ręki arbitrom. W rzeczywistości prowokował naszego trenera gestami i słowami, a w dodatku miał czelność wykonać w jego kierunku nieuprzejmy gest. Po tym, jak Mourinho w reakcji na te prowokacje dotknął jego nos, z przesadą rzucił się na ziemię" - opisuje zdarzenie Fenerbahce.
REKLAMA
"Po wcześniejszych, zaplanowanych i przekraczających granice prowokacjach, ten sam człowiek, niczym "trafiony pociskiem", wykonał profesjonalny upadek na ziemię, co zostało udokumentowane na nagraniach telewizyjnych. To nonsens, że osoba, której nosa dotknięto, po sekundzie rzuca się na ziemię. Cała ta gra aktorska jest dobrze znana opinii publicznej. Ta sama osoba przewracała się na ziemię już w czasie kariery piłkarskiej. Teraz kontynuuje to jako trener. Ten sposób zachowania jest charakterystyczny dla jej postawy – wyjaśnia klub.
"Oceniając te nieprzyzwoite prowokacje oraz późniejsze wydarzenia, powinno się to zrobić nie jednostronnie, ale uwzględniając zależność przyczynowo-skutkową" – podsumowało Fenerbahce.
To nie pierwsze w tym sezonie nieporozumienia na linii Fenerbahce – Galatasaray. Trener Jose Mourinho pod koniec lutego został zawieszony na cztery mecze i ukarany grzywną ok. 42 tys. euro za komentarze wygłoszone po derbach Stambułu. Portugalczyk został wówczas oskarżony o rasistowskie komentarze. Portugalczyk na pomeczowej konferencji prasowej oświadczył, że w reakcji na jedną z decyzji sędziego "ławka Galatasaray skakała jak małpy".
- Szczęsny w swoim stylu po wygranej z Atletico. Jak go nie kochać?
- Jose Mourinho wywołał skandal. Tego jeszcze "The Special One" nie zrobił
- Odmówiła walki z transpłciową rywalką. "Nie mogę tego zrobić"
Źródło: PolskieRadio24.pl/media/ah/kor
REKLAMA
REKLAMA