Polski skoczek uderza w Małysza. Dopiero zawiesił karierę
Tomasz Pilch, który podjął niespodziewaną decyzję o zawieszeniu kariery, za pośrednictwem mediów uderza w Polski Związek Narciarski i prezesa Adama Małysza. - Nikt nie pomaga nam szukać sponsorów, a jeżeli sami znajdziemy finansowanie, to musimy zapłacić jeszcze składkę roczną do związku - mówi skoczek w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
2026-01-13, 17:11
- 141 metrów Polaka na skoczni olimpijskiej. Rywale tylko patrzyli
- Terminarz i drabinka Australian Open 2026. Z kim zagra Iga Świątek?
- Kamil Stoch nie poleci na igrzyska olimpijskie? Adam Małysz zabrał głos
Tomasz Pilch uderza w PZN i Adama Małysza
Tomasz Pilch ogłosił zawieszenie sportowej kariery za pomocą mediów społecznościowych we poniedziałek 12 stycznia 2026 roku. Skoczek zaskoczył swoją decyzją. Wyjaśnił jednak, że była ona "trudna i przemyślana".
"Niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie byłem zmuszony zawiesić swoją sportową działalność w tym sezonie" – napisał. Kilkanaście godzin później w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty w gorzkich słowach mówił o Polskim Związku Narciarskim, który jego zdaniem nie chroni zawodników przed tak dramatycznymi ruchami.
- Jest wiele do poprawy. Nikt nie pomaga nam szukać sponsorów, a jeżeli sami znajdziemy finansowanie, to musimy zapłacić jeszcze składkę roczną wynoszącą 600 do związku za to, że mamy sponsora na czapce lub kasku - wyjaśnił skoczek, a prywatnie siostrzeniec Adama Małysza i dodał. - To też jeden z pierwszych powodów, dla którego wykrusza się grupa zawodników. W pewnym wieku myśli się o przyszłości, rodzinie. Nie będziemy cały czas dokładać do tego sportu, nic z tego nie mając, na przykład wyników czy gwarancji startów, mimo regularnych treningów. To taki pierwszy efekt domina.
Pilch: nie chciałbym zamykać sobie drzwi
Pilch nie zakończył kariery, a zawiesił ją. Dlatego nie chciał rozwijać wypowiedzi. - Na pewno trzeba zmienić coś w tym temacie, choćby po to, by pojawiło się jakieś wsparcie finansowe dla zawodników ze strony Polskiego Związku Narciarskiego. Tak naprawdę nie mamy żadnego wsparcia. Nie będę pochylał się szerzej nad tym tematem, bo jeżeli myślę o powrocie do sportu, to nie chciałbym zamykać sobie drzwi.
Tomasz Pilch był nadzieją polskich skoków. W 2018 w szwajcarskim Kanderstegu otarł się nawet o indywidualny medal mistrzostw świata juniorów. Jego kariera jednak się nie rozwinęła. Najlepszy wynik uzyskał w Rasnovie w sezonie 2022/2023. Wykorzystał wówczas nieobecność gwiazd i zajął 12 miejsce.
Źródło: PolskieRadio24.pl/WP Sportowe Fakty/ah