Forfang przeżywa osobisty dramat. Tragiczne wieści nadeszły w nocy
W cieniu osobistej tragedii Johann Andre Forfang stanął w niedzielę na rozbiegu w Willingen. Norweski skoczek kilka godzin wcześniej poinformował o śmierci swojego ojca, który po długiej walce z chorobą nowotworową zmarł w wieku 68 lat. Mimo bolesnych okoliczności Forfang zdecydował się wystartować.
2026-02-01, 15:01
- Taki przelew dostaje Kamil Stoch od państwa. Dożywotnia pensja
- Kot pokazał pazury w Willingen. Najdłuższy skok w kwalifikacjach!
- Djoković nie wytrzymał. Alcaraz zapisał się w historii tenisa jako najmłodszy
Zmarł Hugo Forfang. Osobista tragedia Johanna Andre Forfanga
"Zeszłej nocy tata odszedł w spokoju po odważnej walce z rakiem przez ponad rok. Słowa nie potrafią opisać pustki, którą pozostawia za sobą. Tata był moim bohaterem i moim kompasem moralnym. Chciał, abym skoczył ze spadochronem i pojechał na igrzyska olimpijskie. Zamierzam spełnić jego ostatnie życzenie" - napisał skoczek w mediach społecznościowych.
Hugo Forfang zmagał się z poważną chorobą od roku. W ostatnich tygodniach jego stan uległ pogorszeniu. Głosy wsparcia dla skoczka napłynęły z Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).
"Jesteśmy głęboko zasmuceni informacją o śmierci ojca Johanna Andre Forfanga. Johann, bądź silny w tym ciężkim czasie! Rodzina skoczków narciarskich jest z Tobą i Cię wspiera. Spełnij wszystkie marzenia Twojego ojca na nadchodzących igrzyskach olimpijskich" - napisano.
Forfang wystąpi w Willingen
Mimo tragedii Forfang przystąpił do niedzielnych kwalifikacji. Oddał skok na odległość 120 metrów, co dało mu 29. miejsce. Wygrał Domen Prevc, awansowali wszyscy Polacy, a najdłuższy skok kwalifikacji oddał Maciej Kot.
Konkurs na Muehlenkopfschanze z udziałem 50 zawodników rozpocznie się o godzinie 16. Będą to ostatnie zawody Pucharu Świata przed igrzyskami olimpijskimi we Włoszech, które rozpoczną się w piątek 6 lutego.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah