Krzyk bólu i akcja ratunkowa. Koszmar Vonn na igrzyskach
To miała być chwila chwały, a wszystko posypało się jak domek z kart. Gdy mroźne powietrze rozdarł przeraźliwy krzyk Lindsey Vonn, czas na stoku stanął w miejscu. Amerykanka wypadła z trasy podczas zjazdu na zimowych igrzyskach olimpijskich. Na stoku pojawił się helikopter.
2026-02-08, 12:26
- Rosjanie dopuszczeni do igrzysk pod lupą. Ujawnione fakty szokują
- Igrzyska 2026: terminarz łyżwiarzy szybkich. O której startują Polacy?
- Terminarz igrzysk 2026. Kiedy starty Polaków? O której godzinie?
Koszmarny wypadek Lindsey Vonn
41-letnia zawodniczka, która zalicza niezwykły powrót do sportu mimo poważnej kontuzji kolana, straciła kontrolę nad nartami we wczesnej fazie przejazdu po starcie z 13. numerem. Upadła na bok, a następnie została odrzucona do tyłu i stoczyła się w dół trasy Olimpia delle Tofane.
Wypadek wyglądał dramatycznie, a po nim na trybunach zaległa cisza. Zawody zostały przerwane. Przez kilkanaście minut była opatrywana przez ratowników, zanim została zabrana przez helikopter.
Tak wyglądał wypadek Lindsey Vonn:
Start na igrzyskach legendarnej zawodniczki do końca stał pod znakiem zapytania. Tydzień temu Vonn doznała groźnego wypadku i uszkodziła kolano, gdy w piątek podczas zjazdu w Crans-Montanie wypadła z trasy i wpadła na siatki bezpieczeństwa. Tamtego dnia do mety dotarły tylko trzy z sześciu zawodniczek, które zdążyły wystartować. Niestety, w przypadku Vonn skończyło się to najgorzej.
Chciała wystartować za wszelką cenę
Jej sztab zapowiadał, że Amerykanka zrobi wszystko, by spróbować swoich sił. Vonn chodziła o kulach, jednak błyskawicznie wróciła do treningów i widać było, jak bardzo zdeterminowana jest, by spróbować powalczyć na finiszu swojej kariery.
- Nie pozwolę, żeby przeszło mi to przez palce. Zrobię to, koniec historii. Nie płaczę, trzymam wysoko głowę i dam z siebie wszystko. Wynik będzie jaki będzie, ale nie będę mogła powiedzieć, że nie spróbowałam - mówiła.
Chciała ścigać się ku czci swojej matki Lindy, która zmarła w 2022 roku oraz swojego trenera z dzieciństwa Ericha Sailera, który zmarł w sierpniu w wieku 99 lat. W drodze do Cortiny zatrzymała się, aby odwiedzić grób Sailera w Austrii.
W sumie odniosła 12 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata w Cortinie d'Ampezzo i pod tym względem jest rekordzistką. Ściga się tu od prawie ćwierć wieku, jeszcze zanim urodziły się niektóre z jej obecnych rywalek. Wcześniej z powodzeniem wracała do zdrowia po podobnych kontuzjach.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje na bieżąco pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps