Polka zdruzgotana po dotarciu na metę. "Najstraszniejszy dzień w mojej karierze"
Iwona Januszyk zajęła ostatnie miejsce w eliminacjach skialpinizmu na igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Polka po przekroczeniu linii mety zalała się łzami i ostro skrytykowała przygotowanie swojego sprzętu. — To wina złego serwisu — przyznała załamana zawodniczka.
2026-02-19, 11:21
- Stoch rzucił kaskiem o ziemię, zabrakło zaledwie 3,3 pkt. To już 8 lat
- Polska ogłosiła bojkot. Stanowcza reakcja na decyzje ws. Rosji i Białorusi
- Ojcu Świątek puściły nerwy. Padły ostre słowa po ataku na Igę
Iwona Januszyk zalała się łzami po eliminacjach skialpinizmu na igrzyskach
Iwona Januszyk pożegnała się z igrzyskami olimpijskimi już na etapie eliminacji. Polka zadebiutowała w nowej dyscyplinie olimpijskiej, skialpinizmie, ale jej start zakończył się niepowodzeniem. Zawodniczka zajęła szóste, ostatnie miejsce w swojej grupie z czasem 3:34,88. Do liderki straciła ponad 17 sekund, co bezpowrotnie pozbawiło ją szans na awans do kolejnej rundy.
Przyczyną słabego wyniku były poważne kłopoty techniczne na trasie. Na mecie zawodniczka nie potrafiła powstrzymać łez i bezpośrednio wskazała powód porażki. — Zaraz po starcie przykleiło mi się tyle śniegu pod fokę, że nie mogłam z tym nic zrobić. To wina złego serwisu. To było straszne. Najstraszniejszy dzień w mojej karierze — wyznała przed kamerami TVP.
Problemy sprzętowe towarzyszyły reprezentantce Polski przez cały wyścig, uniemożliwiając nawiązanie rywalizacji. — Na przepince nie mogłam nawet ściągnąć fok. Nie wiem, jak można mieć takiego pecha... Widocznie można. Myślałam, że może się uda, że spróbuję na 100 proc. i się uda. Ale byłam ostatnia, za zawodniczkami, z którymi nigdy nie przegrałam — dodała Januszyk.
"Jest mi bardzo wstyd". Januszyk zdruzgotana po starcie na ZIO
Wynik na igrzyskach jest dla zawodniczki tym bardziej dotkliwy, że przygotowania kosztowały ją wiele prywatnych wyrzeczeń. — Poświęciłam tak wiele, by tu być. Tyle czasu, którego nie spędziłam ze swoim synem i teraz tego bardzo żałuję. Bardzo dużo poświęciłam, żeby tu być. Uważam dzisiaj, że nie było warto. Bo jedna rzecz, losowa, niezależna ode mnie, odebrała mi wszystko — oceniła.
Polka, która w sezonie regularnie zajmuje wysokie lokaty, nie kryła poczucia winy wobec kibiców i bliskich. — Są tu moi rodzice, którzy zobaczyli, co zobaczyli. Są ludzie przed telewizorami, którzy też to zobaczyli. Jest mi bardzo wstyd. Przepraszam. Normalnie jestem w pierwszej dziesiątce w Pucharze Świata, a tu jestem ostatnia. Nie chcę tego komentować — podsumowała.
ZIO Mediolan-Cortina 2026 w Polskim Radiu
Polskie Radio jest oficjalnym nadawcą radiowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Na naszych antenach można śledzić transmisje i relacje z olimpijskich aren. Informacje na bieżąco pojawiają się także na stronie PolskieRadio24.pl.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg