Stoch rzucił kaskiem o ziemię, zabrakło zaledwie 3,3 pkt. To już 8 lat
To był jeden z najbardziej dramatycznych wieczorów w historii polskich skoków. Choć Biało-Czerwoni w konkursie drużynowym w Pjongczangu wywalczyli brązowy medal, w sercu Kamila Stocha gościła sportowa złość. Do dziś wielu ma przed oczami obraz legendarnego zawodnika, który z furią rzuca kaskiem o ziemię po tym, jak dowiedział się, że srebro było na wyciągnięcie ręki. Od tamtych wydarzeń mija właśnie 8 lat. Przypominamy kulisy tego niezwykłego konkursu.
2026-02-19, 15:00
- Będzie film o Adamie Małyszu. Kiedy premiera?
- Polska ogłosiła bojkot. Stanowcza reakcja na decyzje ws. Rosji i Białorusi
- Ojcu Świątek puściły nerwy. Padły ostre słowa po ataku na Igę
8 lat temu Polacy zdobyli brązowy medal olimpijski
19 lutego 2018 roku polscy skoczkowie napisali kolejną piękną historię. Podczas konkursu drużynowego w Pjongczangu Biało-Czerwoni w składzie: Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Kamil Stoch zdobyli pierwszy medal ZIO w tej kategorii, sięgając po brąz.
Mimo wielkiej radości, jakiej dostarczyli kibicom podopieczni Stefana Horngachera, niewiele brakowało, a nasi zawodnicy zdobyliby srebro. Przed ostatnimi skokami konkursu Polska była przed Niemcami. Ostatecznie skończyło się na tym, że do drugiego miejsca zabrakło 3,3 punktu, a wicemistrzami olimpijskimi zostali Niemcy. Złoto powędrowało do Norwegów.
Kamil Stoch cisnął kaskiem, srebro było o włos
Po sportowych zmaganiach kamery uchwyciły zachowanie Stocha. Tuż przed ceremonią kwiatową, gdy wyniki były znane, trzykrotny mistrz olimpijski był wyraźnie zirytowany i rozczarowany końcowym rezultatem, zwłaszcza że srebrny krążek był naprawdę blisko. TVP Sport ujawniło materiał zza kulis, w którym skoczek z Zębu przyjął gratulacje od Stefana Huli, a następnie rzucił kaskiem, mówiąc coś pod nosem.
Na koniec legenda skoków narciarskich chwilę porozmawiała z Adamem Małyszem, który poklepał go na pocieszenie. Po 8 latach z pewnością 38-latek ma dobre wspomnienia z Korei Południowej i jeszcze bardziej docenia ten sukces.
Na tegorocznych zimowych igrzyskach medalowe nadzieje udźwignął na barkach Kacper Tomasiak. 19-latek wywalczył brązowy medal na normalnej i brąz na dużej skoczni. Z kolei w konkursie duetów razem z Pawłem Wąskiem sięgneli po srebro.
Źródło: PolskieRadio24.pl/TVP Sport/mw