Kłopoty Macieja Kota w USA. Oto, co zrobili rywale
Wyjazd na zawody Pucharu Kontynentalnego w Iron Mountain na długo zapadnie w pamięć Macieja Kota. Podróż do Stanów Zjednoczonych od początku nie układała się po myśli polskich skoczków, a kulminacją problemów był brak bagażu 34-latka – sprzętu do skakania. W tej sytuacji postanowił zwrócić się z prośbą do rywali. Pasmo problemów w USA trudno nazwać inaczej niż absurdem.
2026-02-23, 14:47
- Kacper Tomasiak dostanie mieszkanie. Sponsorzy zmienili zdanie
- Przerwała milczenie po 2 dniach. Poruszające wyznanie rywalki po koszmarze Polki
- Tak zachował się Semirunnij z polską flagą. Wszystko pokazały kamery
Maciej Kot dotarł do Stanów Zjednoczonych bez sprzętu
Kot oraz Jakub Wolny napotkali trudności jeszcze przed dotarciem na miejsce. Jeden z lotów został anulowany, a kolejne opóźnienia sprawiły, że droga do USA znacząco się wydłużyła. Gdy zawodnicy w końcu znaleźli się w Michigan, okazało się, że nie wszystkie walizki doleciały razem z nimi.
Część bagażu Kota dotarła dopiero w sobotni wieczór. W torbach znalazły się ubrania i rzeczy osobiste, jednak najważniejszego – nart i kombinezonu – wciąż brakowało.
W obliczu takiej sytuacji reprezentant Polski nie został sam. Jak relacjonował w rozmowie z portalem Skijumping.pl, pomoc przyszła ze strony innych zawodników. Pożyczył elementy wyposażenia od skoczków z Niemiec i Kazachstanu, wsparł go także przedskoczek oraz klubowy kolega Kuba Wolny.
– Udało się skompletować potrzebny sprzęt dzięki życzliwości innych. Teraz pozostaje wszystko oddać i podziękować – przyznał.
Kot pożyczył sprzęt, zawody odwołano
Kot podkreślił, że takie sytuacje pokazują wyjątkową atmosferę panującą w środowisku skoków narciarskich. Jego zdaniem zawodnicy różnych reprezentacji potrafią zjednoczyć się w trudnych momentach, niezależnie od sportowej rywalizacji. Polak nie krył wdzięczności, zaznaczając, że w razie potrzeby Biało-Czerwoni również bez wahania udzieliliby wsparcia innym.
Paradoks polega jednak na tym, że cały wysiłek organizacyjny i improwizacja ze sprzętem okazały się… niepotrzebne. W Iron Mountain zaplanowano aż cztery konkursy na obiekcie HS133, tymczasem nie udało się przeprowadzić ani jednego. Piątkowe, sobotnie i niedzielne zawody Pucharu Kontynentalnego zostały odwołane z powodu zbyt silnego wiatru.
Źródło: PolskieRadio24.pl/skijumping.pl/ah