Przełom ws. zawieszonego reprezentanta Polski. Jest oficjalne oświadczenie
Mikołaj Sawicki wraca do treningów z Bogdanką LUK Lublin po dziewięciu miesiącach pauzy. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) cofnęła tymczasowe zawieszenie siatkarza po zakwestionowaniu przez niego metody badawczej laboratorium. Zawodnik wydał oficjalne oświadczenie, w którym szczegółowo opisał całą sytuację.
2026-03-03, 12:20
- Pierwsze zwycięstwo Kawy w tym sezonie. Przerwała feralną serię
- Polska tenisistka złamała kolejną barierę. Nowa życiówka Kubki
- Piłkarze mogą zacząć się bać. Infantino chce nowego przepisu
Mikołaj Sawicki wraca do treningów. Przełom w sprawie zawieszenia siatkarza
Mikołaj Sawicki po dziewięciu miesiącach przerwy wznawia treningi z drużyną Bogdanki LUK Lublin. Polska Agencja Antydopingowa podjęła decyzję o cofnięciu tymczasowego zawieszenia nałożonego na siatkarza pod koniec maja ubiegłego roku. Zwrot w sprawie nastąpił po zakwestionowaniu wiarygodności metody analitycznej stosowanej przez laboratorium.
Siatkarz odniósł się do decyzji Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w mediach społecznościowych. — Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) uznała za zasadny podniesiony przeze mnie zarzut dotyczący braku wiarygodności metody analitycznej opracowanej i zastosowanej przez Polskie Laboratorium Antydopingowe (PLAD) do analizy próbki moczu pobranej ode mnie w ramach przeprowadzonej przez POLADA kontroli antydopingowej — napisał zawodnik.
Błąd w badaniach polegał na braku odróżnienia substancji zabronionej od legalnego leku na alergię. — Wykorzystana przez PLAD metoda analityczna nie pozwoliła na odróżnienie modafinilu i jego metabolitów od ebastyny i jej metabolitów. Ebastyna jest natomiast substancją czynną leku na receptę Evastix, który przyjmowałem w okresie poprzedzającym kontrolę antydopingową, zgodnie z zaleceniem lekarza w związku z sezonową alergią — przekazał Sawicki.
Bogdanka LUK Lublin czeka na Sawickiego. Pełne oświadczenie reprezentanta Polski
Władze lubelskiego klubu z zadowoleniem przyjęły decyzję o uchyleniu zawieszenia. — Od początku trzymaliśmy kciuki za Mikołaja. Teraz jest czas na radość, ale przede wszystkim najważniejsze, by skupić się na jego powrocie do treningu, do siatkówki. Zobaczymy, w jakiej będzie formie — powiedział Maciej Krzaczek, wiceprezes Bogdanki LUK-u Lublin. Równolegle władze PlusLigi analizują sytuację prawną pod kątem możliwości zgłoszenia zawodnika do gry w trwającym sezonie.
Siatkarz wyraził wdzięczność za wsparcie w trakcie trwania procesu. — Po wczorajszym cofnięciu przez POLADA tymczasowego zawieszenia wracam do treningów z drużyną klubu, który mimo trudnych okoliczności był cały czas ze mną. Na ten moment czekałem z utęsknieniem od miesięcy — podkreślił przyjmujący.
Poniżej prezentujemy oświadczenie Mikołaja Sawickiego w pełnym brzmieniu:
OŚWIADCZENIE
Wczoraj rano otrzymałem od Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA) informację o przełomie w mojej sprawie. Informacja ta została następnie opublikowana i jest szeroko komentowana. Dlatego też odniosę się do niej zwięźle. Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) uznała za zasadny podniesiony przeze mnie zarzut dotyczący braku wiarygodności metody analitycznej opracowanej i zastosowanej przez Polskie Laboratorium Antydopingowe (PLAD) do analizy próbki moczu pobranej ode mnie w ramach przeprowadzonej przez POLADA kontroli antydopingowej. Jednoznacznie stwierdzono, że z uwagi na niewystarczającą selektywność tej metody nie jest możliwe ustalenie, czy w próbce moczu w ogóle znajdowała się substancja zabroniona w postaci kwasu modafinilowego. Z tego względu na gruncie prawnym metoda ta nie może być uznana za ważną. W konsekwencji nie może być również mowy o pozytywnym wyniku badania antydopingowego i naruszeniu przeze mnie przepisów antydopingowych.
Przełom, który nastąpił jest efektem nieustającego zaangażowania w walce o wyjaśnienie sprawy ze strony mojej, moich bliskich i osób z mojego najbliższego otoczenia, a także nieustępliwości i dociekliwości moich prawników, które doprowadziły do decydującej ekspertyzy naukowej dr n. med. Karoliny Nowak z Zakładu Farmakologii Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego. Właśnie dzięki tej ekspertyzie udało się przed WADA wykazać, że wynik badania na obecność kwasu modafinilowego zaraportowany przez PLAD mógł być fałszywie pozytywny, gdyż wykorzystana przez PLAD metoda analityczna nie pozwoliła na odróżnienie modafinilu i jego metabolitów od ebastyny i jej metabolitów. Ebastyna jest natomiast substancją czynną leku na receptę Evastix, który przyjmowałem w okresie poprzedzającym kontrolę antydopingową, zgodnie z zaleceniem lekarza w związku z sezonową alergią. Ebastyna nie znajduje się przy tym na Liście Substancji Zabronionych WADA.
Pragnę raz jeszcze podkreślić, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnych substancji zabronionych w sporcie znajdujących się na Liście Substancji i Metod Zabronionych WADA. Dziękuję za wsparcie wszystkim, którzy nigdy w to nie wątpili. Po wczorajszym cofnięciu przez POLADA tymczasowego zawieszenia wracam do treningów z drużyną klubu, który mimo trudnych okoliczności był cały czas ze mną. Na ten moment czekałem z utęsknieniem od miesięcy. Wierzę, że niebawem zostanę ostatecznie oczyszczony ze wszystkich zarzutów, a postępowanie w mojej sprawie zostanie formalnie zakończone. Obecnie chciałbym w pełni skoncentrować się na powrocie do gry. Dlatego też powstrzymam się z dalszym komentowaniem sprawy. Właściwy czas na kompleksową wypowiedź z mojej strony nadejdzie.
Mikołaj Sawicki
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg