Gorąco wokół Wisły i Śląska. Kulesza nie znalazł rozwiązania. Posypią się kary?

Przed sobotnim spotkaniem Wisły Kraków i Śląska Wrocław jest wyjątkowo gorąco. Kibice "Białej Gwiazdy" nie mogą wejść na ten mecz, a prezes klubu grozi bojkotem hitu 1. ligi. Całą sytuację próbował załagodzić prezes PZPN Cezary Kulesza, jednak szybko przyznał, że jego interwencja nie przyniosła oczekiwanych skutków. Jaki będzie kolejny krok?

2026-03-04, 14:52

Gorąco wokół Wisły i Śląska. Kulesza nie znalazł rozwiązania. Posypią się kary?
Cezary Kulesza. Foto: PIOTR DZIURMAN/REPORTER
Czytaj więcej:

Burza przed meczem Śląsk - Wisła. Interweniował Kulesza

Problemy przed meczem dwóch drużyn z czołówki 1. ligi zaczęły się od momentu, w którym Śląsk postanowił, że nie wpuści na trybuny kibiców gości. Klub wyjaśnił to względami bezpieczeństwa i opublikował obszerne oświadczenie, w którym wyjaśnił swoje postępowanie. W odpowiedzi prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski zagroził, że "Biała Gwiazda" może zbojkotować to spotkanie.

Do sprawy zdążył już odnieść się Cezary Kulesza. Prezes PZPN poinformował, że w tej chwili ma związane ręce. Zaznaczył też, że już wcześniej usiłował wpłynąć na oba kluby, by znalazły one porozumienie. Ta próba zakończyła się jednak niepowodzeniem.

- PZPN nie może nałożyć na Śląsk kary przed meczem. Nie mamy takich możliwości proceduralnych. Przed meczem możemy prowadzić tylko negocjacje, do czego zresztą doszło, niestety nie przyniosły pozytywnego skutku - mówił w rozmowie z TVP Sport.

Co dalej z hitem 1. ligi? Mogą posypać się kary

Kulesza zaznaczył też zdecydowanie, że są ściśle określone procedury, które pomogą zająć się tą sprawą. Co prawda na to, by mogły one się rozpocząć, trzeba poczekać, lecz Śląsk musi liczyć się z konsekwencjami swojego postępowania. 

- Po meczu sprawą zajmie się Komisja Dyscyplinarna i wówczas, jeśli mecz faktycznie odbędzie się bez kibiców Wisły, nałoży na Śląsk stosowną karę. Nie chciałbym wchodzić w kompetencje tego organu. Dzięki naszym dotychczasowym działaniom i znaczącym zaostrzeniom kar sytuacja i tak wygląda dużo lepiej niż w poprzednim sezonie. Tutaj jak mówię nie wchodzę w kompetencję Komisji, ale myślę, że prawdopodobna jest kara finansowa i na pewno będzie bolesna - podkreślił prezes PZPN.

Sternik polskiego futbolu mówił też o naciskach ze strony kibiców. Co prawda Śląsk zdecydowanie zaprzeczył, by miały one miejsce, lecz w to tłumaczenie nie wierzył Królewski. Wygląda na to, że podobnie poszedł do sprawy Kulesza.

- Zdajemy sobie sprawę, że naciski środowisk kibicowskich na kluby są mocne. Śląsk nie jest pierwszym przykładem, ale musimy działać w ramach określonych procedur i regulaminów, a nie w sposób uznaniowy. Trudno zmusić kogoś do podjęcia decyzji, której nie chce podjąć - powiedział, odnosząc się do swoich prób mediacji.

"Biała Gwiazda" pewnie prowadzi w tabeli 1. ligi i zmierza w kierunku Ekstraklasy. Śląsk, który także bije się o awans, jest na 6. pozycji.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej