Nowe informacje ws. Tomasiaka. Wiadomo, co z Planicą

Kacper Tomasiak przebywa w szpitalu po upadku w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Vikersund. Trener Maciej Maciusiak poinformował o stanie zdrowia zawodnika i przyznał, że skoczek prawdopodobnie nie wystąpi w finałowych zawodach sezonu w słoweńskiej Planicy.

2026-03-23, 07:28

Nowe informacje ws. Tomasiaka. Wiadomo, co z Planicą
Upadek Kacpra Tomasiaka w Vikersund. Foto: Rex Features/East News
Czytaj więcej:

Stan zdrowia Kacpra Tomasiaka. Skoczek trafił do szpitala po upadku

Kacper Tomasiak doznał upadku podczas niedzielnych kwalifikacji do konkursu lotów narciarskich w Vikersund. Reprezentant Polski został przetransportowany ambulansem do szpitala w miejscowości Drammen. Trener Maciej Maciusiak przekazał najnowsze informacje o stanie zdrowia zawodnika i zaznaczył, że jego start w kończącym sezon weekendzie w Planicy jest obecnie mało prawdopodobny.

Szkoleniowiec reprezentacji Polski zrelacjonował sytuację po przewiezieniu zawodnika do placówki medycznej. — Kacper został zabrany ambulansem ze skoczni. Cały czas jest z nim obecny Paweł Gurbisz, nasz fizjoterapeuta. Pozostajemy w kontakcie. Kacper jest już po badaniu tomografem komputerowym. Czekają jeszcze na inne badania. Spędzi noc w szpitalu, jest tam też polska pani doktor i jesteśmy dobrej myśli. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i tego wszystkim życzę — powiedział Maciej Maciusiak.

Trener odniósł się również do przyczyn samego wypadku oraz najbliższej przyszłości sportowej skoczka. — Zobaczymy w poniedziałek, ale Kacper raczej zakończył sezon. Z decyzjami musimy jednak poczekać. Najważniejsze, żeby wszystko było w porządku i Kacper był w pełni sił. [...] Na skoczni było jeszcze w miarę w porządku, kiedy Kacper rozpoczynał kwalifikacje. Nie wiało ani z przodu, ani z tyłu. Skakał w bardzo dobrych warunkach. To był ewidentnie błąd Kacpra przy lądowaniu. Wszyscy to widzieli — dodał.

Słabe wyniki Polaków w Vikersund. Niewiadoma przed zawodami w Planicy

Polscy skoczkowie zanotowali słabe wyniki podczas weekendu w Norwegii. Jedynym zawodnikiem, który zdobył punkty w sobotnim konkursie, był Aleksander Zniszczoł. — Nic się nie zmieniło na skoczniach do lotów narciarskich. Troszeczkę zawodzi technika, trochę sprzęt. Nie radzimy sobie i bardzo dobrze o tym wiemy. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, kiedy tu przyjeżdżaliśmy. Robiliśmy, co w naszej mocy, ale niestety: kolejne loty i bardzo słaby występ — stwierdził Maciusiak.

Przed wylotem do Vikersund polska kadra nie odbyła żadnych treningów na skoczni. — Zdawaliśmy sobie sprawę, że dużo nie możemy zmienić. Nie było czasu nawet na oddanie jednego skoku treningowego. To wszystko działo się bardzo szybko i wybór był między walką w Vikersund a wywieszeniem białej flagi i pozostaniem w domu na treningu. Wspólnie podjęliśmy decyzję z całym sztabem i zawodnikami, że już nie ma co trenować. Trzeba jechać i walczyć. Nie wyszło tym razem — wyjaśnił trener.

Sezon Pucharu Świata zakończy się konkursami lotów w Planicy. W związku z upadkiem Tomasiaka skład reprezentacji Polski na te zawody nie jest jeszcze ustalony. — Przykro jest nam i zawodnikom. Wszyscy się starają, każdego kosztuje to sporo sił. Jesteśmy po przedostatnim weekendzie sezonu. Wszyscy są już wykończeni psychicznie i fizycznie po ciągłych podróżach. Dojedziemy do końca i myślę, że w Planicy będą milsze chwile. Będziemy walczyć, a w jakim składzie pojedziemy? Zobaczymy — podsumował szkoleniowiec.

Źrodło: PolskieRadio24.pl/mg

Polecane

Wróć do strony głównej