Oceny po meczu Polska - Albania. Szymański nieoczywistym bohaterem Biało-Czerwonych
Reprezentacja Polski pokonała 2:1 Albanię i w finale baraży o mundial zmierzy się ze Szwecją. Biało-Czerwoni przez długie minuty nie mogli znaleźć sposobu na ekipę z Bałkanów, lecz wygraną uratowali jedni z najbardziej doświadczonych graczy Jana Urbana. W tym meczu bohaterem był jednak ten, który dotychczas przeważnie pozostawał w cieniu. Tak wyglądają oceny piłkarzy za ten mecz.
2026-03-26, 22:59
- Problemy z hymnami Polski i Albanii. Gwizdy na Narodowym
- Baraże polską specjalnością. Biało-Czerwoni zamieniają w sukces to, co dał los
- Ukraina - Szwecja. Wynik baraży. Kto wygrał?
Tak wypadli Biało-Czerwoni. Oceny za mecz Polska - Albania
Biało-Czerwoni musieli mocno napracować się na to, by wygrać czwartkowy mecz z Albanią. Zwycięstwo 2:1 dało nam przepustkę do finału baraży, lecz z pewnością było to trudne spotkanie. Tak przedstawiają się oceny podopiecznych Jana Urbana (skala od 1 do 10).
Kamil Grabara (7) - czujny przy błędzie Casha z początku meczu, pokazywał się do gry obrońcom. Przy golu był bez szans, nie ryzykował faulu, który skończyłby się czerwoną kartkę. W 72. minucie utrzymał nas w grze, broniąc w sytuacji sam na sam. Miał szansę na to, by powalczyć o miano pierwszego bramkarza - ta jedna interwencja z pewnością była czymś ekstra.
Tomasz Kędziora (6) - kilka razy musiał wkraczać do akcji po błędach Casha, którego asekurował, wyglądał solidnie w defensywie. Nie dał się zapamiętać w tym meczu, ale niekoniecznie jest to minus.
Jan Bednarek (4) - próbował uspokajać kolegów, miał potwierdzić, że jest liderem defensywy. Zamiast tego popełnił koszmarny błąd, który kosztował nas gola. Co gorsza, nie był w stanie wyrzucić tej pomyłki z głowy. Można było mieć pretensje do tego, jak funkcjonował nasz blok obronny w przypadku kontrataków Albańczyków. To także kamyczek do jego ogródka. To zdecydowanie nie był jego mecz.
Jakub Kiwior (5) - w obronie nie popełnił większych błędów, był bliski szczęścia po strzale głową. Większe pretensje można było mieć odnośnie rozegrania. To, co jest jego atutem, tym razem nie działało - gracz Porto kilka razy podał niecelnie lub zbyt mocno.
Matty Cash (4) - od pierwszych minut agresywny i zdecydowany, grał tak, jak do tego przyzwyczaił w reprezentacji. Niestety, później seryjnie popełniał błędy, całe szczęście bez konsekwencji. W jego grze było zdecydowanie za dużo nerwów. Wyglądał lepiej w drugiej części gry, lecz był to jeden z jego najsłabszych meczów w kadrze.
Filip Rózga (5) - jeśli o kimś można było powiedzieć, że był nieco zagubiony na murawie, to z grona Biało-Czerwonych właśnie 19-latek zasłużył na takie słowa. Nie dało się jednak odmówić mu ambicji, nękał rywali i kilka razy udało mu się wywalczyć piłkę. Był jednak w swoich działaniach wyjątkowo chaotyczny.
Piotr Zieliński (7) - w tym meczu brakowało kogoś, kto mógłby uporządkować naszą grę w środku pola. Wydaje się, że tym zawodnikiem powinien być właśnie pomocnik Interu. Zamiast tego przytrafiło mu się kilka strat, a podań rozpoczynających akcje było zbyt mało. Im dalej w las, tym lepiej. To jego gol dał prowadzenie, za co należy się dodatkowy plus. Uratował wygraną, ale też swoją ocenę.
Michał Skóraś (5) - niewiele dobrego działo się po jego stronie w pierwszej połowie. Można go bronić tym, że nie popełnił tylu błędów, co Matty Cash, lecz przez długie minuty to właściwie tyle jeśli chodzi o pozytywy. Wyglądał lepiej, gry gra otworzyła się, a wejście Pietuszewskiego dało mu więcej miejsca, wciąż jednak nie zrobił najlepszego wrażenia.
Sebastian Szymański (8) - wyjątkowo uniwersalny, co mogło zaskakiwać. W kadrze zazwyczaj odpowiadał za kreatywność, tymczasem przeciwko Albanii popisał się kilkoma dobrymi odbiorami. Starał się brać na siebie ciężar gry i rozpoczynać nasze akcje, nawet jeśli się mylił, to widać było, że bardzo chce. Asysty przy dwóch golach wzięły się właśnie z tego. Bardzo możliwe, że był to jego najlepszy mecz w kadrze.
Jakub Kamiński (4) - kompletnie niewidoczny, niestety nie przypominał zawodnika, który imponował jesienią. Nie był w stanie skorzystać ze swojej dynamiki i szybkości. Niestety, mecz do zapomnienia - mamy nadzieję, że szybko się otrząśnie.
Robert Lewandowski (7) - oczekiwania względem naszego kapitana zawsze są wielkie, zwłaszcza w meczach takiego kalibru. Nie pokazywał wiele, ale to właśnie on wyciągnął nas z fatalnej sytuacji w chwili, kiedy go potrzebowaliśmy. Wykorzystał świetne dogranie Szymańskiego i dał nadzieję na to, że nie wszystko stracone.
Rezerwowi:
Oskar Pietuszewski (6) - wszedł w drugiej połowie i ożywił naszą lewą stronę. Kilka akcji zepsuł, ale nie zraził się i pokazał swój kapitalny drybling oraz przebojowość. Nie ustrzegł się błędów, lecz zrobił to, co do niego należało. Zdecydowanie trzeba uznać debiut w kadrze na plus, choć szkoda, że zabrakło konkretów.
Karol Świderski - wszedł za Kędziorę, miał ożywić naszą linię ataku, nękać obrońców rywali. Spełnił swoje zadanie, ale trudno mówić tu o jakimkolwiek błysku.
Jakub Moder - zmienił Zielińskiego w końcówce, by uspokoić i uporządkować grę w środku pola. Momentami daliśmy zepchnąć się do głębszej defensywy i trudno powiedzieć wiele o jego występie.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps