Zakrwawiony Mbappe, oburzenie w Realu. Wrze w Hiszpanii
Końcówka meczu Realu Madryt z Gironą przyniosła sceny, które wywołały burzę w całej Hiszpanii. W roli głównej znalazł się zalany krwią Kylian Mbappe – i decyzja, której nie potrafią zrozumieć ani kibice, ani klub z Madrytu.
2026-04-11, 10:48
- Ciemna strona nowego trenera Świątek. "Okropne i absurdalne"
- Jacek Magiera nie żyje. Cezary Kulesza przekazał kondolencje
- Hiszpanie ogłaszają: Lewandowski negocjuje z gigantem. "Odbyło się spotkanie"
Krew na twarzy Mbappe
W 87. minucie spotkania Mbappe wpadł w pole karne, minął rywala i chwilę później został trafiony łokciem w twarz przez Vitora Reisa. Francuz padł na murawę, a z jego łuku brwiowego zaczęła lecieć krew. Mimo to sędzia Javier Alberola Rojas nie dopatrzył się przewinienia. Co więcej, interweniujący system VAR również nie zmienił decyzji. To właśnie ten moment meczu rozpalił emocje – dla wielu była to sytuacja „podręcznikowa” do podyktowania rzutu karnego.
„Karny nawet na Księżycu”
Po meczu trener Realu, Alvaro Arbeloa, nie krył frustracji. – To jest rzut karny zarówno tutaj, jak i na Księżycu. Nikt tego nie rozumie. Kiedy VAR interweniuje? Wtedy, kiedy im pasuje – grzmiał, cytowany przez hiszpańską prasę. Szkoleniowiec zwrócił też uwagę, że to kolejna kontrowersyjna decyzja w ostatnim czasie i problem – jego zdaniem – zaczyna się powtarzać.
Równie ostro zareagowały media związane z klubem. Te mówiły wprost o „haniebnym sędziowaniu”, podkreślając, że powtórki nie pozostawiają wątpliwości.
Real ma coraz większą stratę
Całe zamieszanie miało miejsce przy wyniku 1:1, który ostatecznie utrzymał się do końca spotkania. Real objął prowadzenie w 51. minucie po golu Federico Valverde, ale kilkanaście minut później wyrównał Thomas Lemar. Mimo wyraźnej przewagi i wielu okazji, gospodarze nie zdołali przechylić szali zwycięstwa.
Ten remis oznacza kolejne straty w walce o mistrzostwo Hiszpanii. „Królewscy” pozostają wiceliderem i tracą sześć punktów do Barcelony, która swój mecz 31. kolejki - u siebie z Espanyolem - rozegra w sobotę. Sytuacja Realu robi się coraz trudniejsza. Drużyna jest pod presją zarówno w La Liga, jak i w Lidze Mistrzów, gdzie musi odrabiać straty po porażce z Bayernem w pierwszym meczu ćwierćfinałowym.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Marca/ah