Kacper Tomasiak bije się z myślami. "Nie wiem, czy chcę dalej skakać"
Kacper Tomasiak ma za sobą znakomity sezon i start w igrzyskach olimpijskich, ale otwarcie przyznaje, że czasem bije się z myślami, co do swojej przyszłości. — Dalej trochę nie do końca wiem, czy bym chciał dalej skakać, czy nie — powiedział 19-letni skoczek narciarski w rozmowie z Andrzejem Grabowskim z radiowej Jedynki Polskiego Radia.
2026-05-03, 21:00
- Adam Małysz szefem PKOl? "To naprawdę trudna misja"
- Zwrot ws. Stefana Horngachera. Przyjedzie do Polski. "Zarząd wyraził zgodę"
- Polski skoczek zawiesił karierę. Przykre informacje od 24-latka
Kacper Tomasiak szczerze o swojej sportowej przyszłości
Kacper Tomasiak bije się z myślami w kwestii kontynuowania kariery. 19-letni reprezentant Polski w rozmowie z Andrzejem Grabowskim z radiowej Jedynki Polskiego Radia odniósł się do swoich planów na najbliższe lata. Zapytany o to, w którą stronę chciałby pójść, zaskoczył odpowiedzią. — Myślę, że dalej trochę nie do końca wiem, czy bym chciał dalej skakać, czy nie. Raczej będę ciągnął to bardzo długo, ale myślę, że jakichś konkretnych planów na przyszłość nie mam — wyznał.
Młody zawodnik przyznał, że miniony sezon kosztował go wiele sił. Szczególnie dotkliwie odczuł skutki upadku na mamuciej skoczni w Vikersund pod koniec cyklu Pucharu Świata. — Potrzebowałem z tydzień i parę dni odpoczynku, bo byłem troszkę poobijany i też zmęczenie tym sezonem dało o sobie mocniej znać, przez co bardziej odczuwałem te skutki upadku. [...] Przez ten tydzień potrzebowałem takiego totalnego luzu, żeby sobie odpocząć — wyjaśnił Tomasiak.
Pomimo wątpliwości, skoczek wciąż docenia emocje towarzyszące rywalizacji na najwyższym poziomie. — Przyjemne jest uczucie, kiedy jak się już ruszy z belki, to właściwie się nie słyszy niczego dookoła. [...] Na te parę sekund można się poczuć takim odciętym od wszystkiego, bo też skupić się na czymś innym raczej by było ciężko — opisał swoje wrażenia.
Tomasiak trzyma olimpijskie trofea w pudełkach i unika rozgłosu
Tomasiak zabrał także głos na temat trzech medali, które zdobył na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Zawodnik przyznał, że nie traktuje ich ze szczególnym namaszczeniem i nie wyeksponował ich w honorowym miejscu w swoim pokoju. — Trzymam je w pudełkach, które dostaliśmy do tych medali, bo gdyby leżały na wierzchu, to mogłyby się trochę kurzyć czy nawet zniszczyć, więc wolę trzymać je w bezpiecznym miejscu. [...] Jeszcze do nich nie zaglądałem — stwierdził.
Skoczek odniósł się również do rosnącej popularności. 19-latek zaznaczył, że ceni sobie spokój i cieszy się, że rozpoznawalność nie zaburza jego normalnego funkcjonowania. — Czasem ktoś o jakieś jedno zdjęcie poprosi, ale nie jest to też nie wiadomo jaka popularność, żebym do sklepu nie mógł wyjść. [...] Nie sądzę, żebym miał taką popularność jak Adam Małysz, więc dla mnie akurat to na plus jest — podsumował zawodnik.
Najbliższe tygodnie reprezentant Polski spędzi na uzupełnianiu braków w edukacji. Zawodnik zdradził, że uważa się za umysł ścisły, a przerwa po sezonie to dla niego czas na obowiązki akademickie. — Będę musiał trochę pójść na studia i ponadrabiać wszystko, bo po sezonie zimowym zrobiły mi się zaległości. Będzie intensywnie, ale już nie sportowo, tylko umysłowo — zapowiedział skoczek. Pełną rozmowę Andrzeja Grabowskiego z radiowej Jedynki Polskiego Radia z Kacprem Tomasiakiem można przesłuchać poniżej.
Posłuchaj
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg