more_horiz
Wiadomości

Maria Andrejczyk w wielkiej formie. Rekord Polski pobity, Włodarczyk wróciła do rywalizacji

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2021 19:13
Maria Andrejczyk rzuciła oszczepem 71,40 i o ponad cztery metry poprawiła rekord Polski. Czwartej zawodniczce igrzysk 2016 zabrakło 88 cm do rekordu świata. Tylko dwie lekkoatletki w historii były od niej lepsze. W rzucie młotem Anita Włodarczyk poniosła porażkę z Malwiną Kopron.
Maria Andrejczyk
Maria AndrejczykFoto: Printscreen z Facebook

Wynik zawodniczki LUKS Hańcza Suwałki to najlepszy rezultat w rzucie oszczepem na świecie od dziesięciu lat. A w historii lepsze były tylko Czeszka Barbora Spotakova - 72,28 i Kubanka Osleidys Menendez - 71,70.

Wielki powrót? 

Dotychczasowy rekord kraju także należał do Andrejczyk i wynosił 67,11. Ustanowiła go w eliminacjach podczas igrzysk w Rio de Janeiro.

Po 2016 roku jej kariera raptownie się zatrzymała. Nie startowała prawie dwa lata, przeszła operację barku i długo po niej dochodziła do siebie. Pozostała jednak pod okiem Karola Sikorskiego i krok po kroku wracała do światowej czołówki. Już poprzedni sezon zapowiadał, że jeśli zdrowie dopisze, Andrejczyk może błysnąć.

Lewandowski 1200 f.jpg
Marcin Lewandowski podjął ważną decyzję. Duża zmiana na krótko przed igrzyskami



I konkurs w Splicie, jej pierwszy w tym sezonie, okazał się od razu rewelacyjnym. Andrejczyk już w pierwszej próbie uzyskała wynik 71,40. Kolejne podejście odpuściła. W trzeciej miała 65,24, a w czwartej 69,58. Piąta próba wypadła przeciętnie, więc Polka postanowiła celowo ją spalić, a na pożegnanie uzyskała 59,73.

Druga zawodniczka w tym konkursie - mistrzyni Europy z 2018 roku Niemka Christin Hussong miała 65,39. W Splicie startowała też Spotakova, ale utytułowana Czeszka spaliła wszystkie próby. W słabszej grupie B trzecie miejsce zajęła Klaudia Regin - 54,87, a w rywalizacji do 23 lat na 13. pozycji rywalizację ukończyła Angelika Antoniak - 43,34.

Włodarczyk słabsza od Kopron 

Wcześniej w Splicie wracająca po dwuletniej przerwie do rywalizacji rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk po raz pierwszy od 13 lat przegrała z krajową rywalką. Dwukrotna mistrzyni olimpijska okazała się słabsza od brązowej medalistki MŚ 2017 Malwiny Kopron.

To drugi w tym sezonie start Włodarczyk, która stawia pierwsze kroki w kole po operacjach kolana i zmianie trenera. Dwukrotna mistrzyni olimpijska w niedzielę uzyskała 72,37 i zajęła drugie miejsce za Kopron. Drugiej z Polek zmierzono 72,82.

- Koło bardzo ciężkie do wyczucia, śliskie. Cieszę się ze złota, bo wynik, jak na to, co rzucam na treningach... bardzo przeciętny - oceniła na Twitterze Kopron, dla której jest to i tak najlepsza inauguracja sezonu w karierze.

Walka o minima 

O minimum olimpijskie walczy w rzucie dyskiem Daria Zabawska. Córka utytułowanej kulomiotki Krystyny Danilczyk-Zabawskiej uzyskała 58,79 i zajęła szóste miejsce. Zwyciężyła Niemka Shanice Craft - 62,05. Z kolei w teoretycznie słabszej grupie B triumfowała Karolina Urban - 57,14 m.

Dobry występ w Splicie zaliczyła Ewa Różańska. W niedzielę w konkursie kulomiotek do lat 23 zajęła czwarte miejsce, ale jej wynik 15,36 jest rekordem życiowym oraz wypełnionym minimum na ME U23 w norweskim Bergen. Dzień wcześniej zawodniczka AZS AWF Warszawa wygrała w tej kategorii wiekowej rzut młotem - 67,46.

Słabo zaprezentowali się dyskobole. Brązowy medalista MŚ i ME Robert Urbanek uzyskał zaledwie 60,15 m i został sklasyfikowany na 10. pozycji. Jego młodszy kolega, uznawany za jeden z większych talentów tej konkurencji, Bartłomiej Stój miał 58,78 i był 14. Wygrał Węgier Janos Huszak - 65,35.

W konkursie młociarzy w kategorii młodzieżowców Dawid Piłat po raz pierwszy w karierze przekroczył 70 metrów seniorskim sprzętem. Odległość 71,29 dał mu drugie miejsce za Grekiem Christosem Frantzeskakisem - 75,10.

Falstart Fajdka 

Dzień wcześniej w tej konkurencji rywalizowali seniorzy i ten występ będzie chciał jak najszybciej zapomnieć Paweł Fajdek.

Czterokrotny mistrz świata w swoim pierwszym starcie w sezonie i pod skrzydłami mistrza olimpijskiego Szymona Ziółkowskiego uzyskał zaledwie 74,48 i zajął czwarte miejsce. Po raz ostatni tak słaby rezultat zawodnik AZS AWF Katowice zanotował w trakcie... igrzysk w Rio de Janeiro, gdzie odpadł w eliminacjach. To też jego najsłabsze rozpoczęcie sezonu od 10 lat.

ps

Zobacz także

Zobacz także