more_horiz
Wiadomości

Wraca Ekstraklasa! Gra toczy się nie tylko o mistrzostwo. "Co najmniej połowa drużyn będzie walczyć o utrzymanie"

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2023 07:00
Piłkarze Ekstraklasy w piątek wrócą do rywalizacji po trwającej ponad dwa miesiące przerwie. Wyraźnym faworytem jest walczący o historyczny tytuł lider Raków Częstochowa, który ma aż dziewięć punktów przewagi nad drugą Legią Warszawa. Ciekawiej zapowiada się walka o pozostanie w elicie. - Co najmniej połowa drużyn będzie walczyć o utrzymanie - powiedział prezes Ekstraklasa SA Marcin Animucki w rozmowie z Filipem Jastrzębskim z radiowej Jedynki.
Raków Częstochowa ma 9 punktów przewagi nad drugą Legią Warszawa
Raków Częstochowa ma 9 punktów przewagi nad drugą Legią WarszawaFoto: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Runda wiosenna jak nowy sezon. Kto przygotował się najlepiej?

Obecny sezon piłkarski, z uwagi na listopadowo-grudniowy mundial w Katarze, jest wyjątkowy. W polskiej Ekstraklasie przerwa trwała ponad dwa miesiące.

Poprzednią kolejkę (nr 17) rozegrano 13 listopada, a pięć dni później odbył się jeszcze zaległy mecz Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze (2:1).

W efekcie przygotowania drużyn do rundy rewanżowej miały nietypowy przebieg. W wielu klubach były tak naprawdę dwa okresy przygotowawcze - pierwszy jeszcze w grudniu, a drugi - już ten "właściwy" - po przerwie świąteczno-noworocznej.

Nie zmienił się natomiast inny element zimowych przygotowań. Piłkarze tradycyjnie wyjeżdżali do cieplejszych krajów, zwłaszcza do Turcji, choć czasami mieli tam gorszą pogodę niż w Polsce, głównie z powodu intensywnych opadów deszczu.

Raków ze sporą zaliczką. "Medaliki" utrzymają przewagę?

Przed sezonem wydawało się, że walka o tytuł będzie pasjonująca. Spore ambicje miały m.in. broniący tytułu Lech Poznań, tradycyjnie widziana w gronie faworytów Legia Warszawa, mocna kadrowo Pogoń Szczecin oraz wicemistrz Polski z dwóch poprzednich sezonów Raków Częstochowa.

Po 17 kolejkach wydaje się jednak, że wszystko jest jasne. Rundę jesienną zdominował Raków, prowadzony od prawie siedmiu lat przez Marka Papszuna. Częstochowski zespół zgromadził 41 punktów i o dziewięć wyprzedza Legię, a aż o 12 kolejne w tabeli zespoły - beniaminka Widzew Łódź i Pogoń. Trudno sobie wyobrazić, że znany z solidności Raków roztrwoni taką przewagę.

O jego sile świadczą też poszczególne wyniki, np. w 16. kolejce podopieczni Papszuna rozbili Wisłę Płock 7:1. A przecież "Nafciarze" byli rewelacją pierwszej części rundy jesiennej, dość długo prowadzili w tabeli, a obecnie zajmują piątą lokatę.

Po dwóch sezonach z wicemistrzostwem fani Rakowa liczą na pierwszy w historii tytuł. Bardzo blisko było już w 2022 roku, a teraz sukces jest na wyciągnięcie ręki. Żeby jeszcze bardziej sobie pomóc, ściągnięto zimą do Częstochowy obrońcę Adriana Gryszkiewicza z niemieckiego SC Paderborn (wcześniej grał w Górniku Zabrze) i brazylijskiego pomocnika Jeana Carlosa z Pogoni Szczecin.

- Cieszę się, że będzie walka do końca. Mam nadzieję, że Raków, Lech czy Legia będą walczyć o trofeum do ostatnich meczów - powiedział prezes Ekstraklasa SA Marcin Animucki w rozmowie z Filipem Jastrzębskim z radiowej Jedynki.

Słodko-gorzki sezon Lecha

Zmienne nastroje przeżywali fani Lecha. Obrońcy tytułu, po niespodziewanym odejściu z funkcji trenera Macieja Skorży, rozpoczęli sezon bardzo słabo. W miarę upływu czasu spisywali się jednak coraz lepiej. Obecnie zajmują szóste miejsce (28 pkt) i mają do rozegrania zaległy mecz z Miedzią Legnica.

Ponadto poznaniacy wystąpią w fazie pucharowej Ligi Konferencji. To wprawdzie najniższy szczebel rozgrywek UEFA, ale trudno wybrzydzać, pamiętając lata porażek polskich drużyn na arenie międzynarodowej.

Na miejscach spadkowych - w tym sezonie najwyższą klasę opuszczą trzy drużyny - są Piast Gliwice z 16 punktami oraz beniaminkowie Korona Kielce (13) i Miedź (12).

Wiele innych drużyn też ogląda się za siebie. Np. 13. Jagiellonia Białystok ma tylko dwa punkty przewagi nad Piastem. Nawet w trzecim w tabeli Widzewie zachowują pokorę i podkreślają, że chcą najpierw zapewnić sobie utrzymanie, a dopiero potem myśleć o większych celach.

- Druga połówka tabeli także zapowiada się emocjonująco. Co najmniej połowa drużyn będzie walczyć o utrzymanie. Mamy kilkanaście kolejek do rozegrania. Kończymy późno, bo dopiero pod koniec maja - przyznał Animucki.

Posłuchaj
03:13 Animucki Ekstraklasa Z prezesem Ekstraklasa SA Marcinem Animuckim rozmawiał Filip Jastrzębski z radiowej Jedynki (PR1)

 

Kto sięgnął po posiłki?

Długa przerwa zimowa w Ekstraklasie była - przynajmniej dotychczas - wyjątkowo spokojna na rynku transferowym. Są kluby, które nie sprowadziły do tej pory żadnego piłkarza, a wiele innych zaledwie jednego.

Polski futbol koncentrował się na mundialu w Katarze, a następnie na poszukiwaniach następcy Czesława Michniewicza. W cieniu tych wydarzeń najwięcej mówiło się o transferze Saida Hamulicia. Ostatecznie Holender o bośniackich korzeniach, który w rundzie jesiennej zdobył dziewięć bramek i jest współliderem klasyfikacji strzelców (z Hiszpanem Davo z Wisły Płock), przeszedł ze Stali Mielec do francuskiego Toulouse FC.

Kwota transferu jest najwyższa w historii mieleckiego klubu, nieoficjalnie wynosi około dwóch milionów euro. W jego miejsce Stal wypożyczyła z Piasta estońskiego napastnika Rauno Sappinena.

Z pozostałych ruchów kadrowych uwagę zwraca transfer do Miedzi bramkarza Stefanosa Kapino (ostatnio Arminia Bielefeld). To dziewięciokrotny reprezentant Grecji. Debiutował w kadrze narodowej w 2011 roku, gdy selekcjonerem Greków był Portugalczyk Fernando Santos, nowy trener Biało-Czerwonych.

W ogóle Miedź była jednym z najaktywniejszych zimą klubów PKO BP Ekstraklasy, co nie dziwi, biorąc pod uwagę jej miejsce w tabeli. Sprowadziła również obrońców Andrzeja Niewulisa z Rakowa, Greka Giannisa Massourasa, w przeszłości piłkarza m.in. Górnika Zabrze, a także Kamila Drygasa z Pogoni Szczecin.

Zimą tylko w jednym z 18 klubów pojawił się nowy trener - na zatrudnienie Waldemara Fornalika zdecydowało się 15. w tabeli KGHM Zagłębie Lubin. Były selekcjoner reprezentacji Polski pod koniec października, po ponad pięciu latach pracy, rozstał się z Piastem.

Pierwsza w 2023 roku ligowa kolejka rozpocznie się piątkowymi meczami Miedzi z Radomiakiem oraz Stali z Lechem. Raków zagra w sobotę w Grodzisku Wielopolskim z występującą tam od dawna w roli gospodarza Wartą Poznań. Tego samego dnia odbędzie się szlagier 18. kolejki - trzeci Widzew podejmie czwartą Pogoń.

Zakończenie sezonu, czyli 34. kolejkę, zaplanowano na 27-28 maja.

18. KOLEJKA (27-30 stycznia 2023 roku)

27 stycznia (piątek)

Miedź Legnica - Radomiak Radom (18.00)
Stal Mielec - Lech Poznań (20.30)

28 stycznia (sobota)

Warta Poznań - Raków Częstochowa (15.00)
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin (17.30)
Śląsk Wrocław - KGHM Zagłębie Lubin (20.00)

29 stycznia (niedziela)

Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok (12.30)
Legia Warszawa - Korona Kielce (15.00)
Lechia Gdańsk - Wisła Płock (17.30)

30 stycznia (poniedziałek)

Cracovia - Górnik Zabrze, (19.00)

Czytaj także:

red/PAP/PR1/kor

Zobacz także

Zobacz także