more_horiz

Zmarł Roman Kłosowski. Reżyser i aktor miał 89 lat.

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2018 17:48
Kamera go kochała. Obdarzony wyjątkowym talentem i specyficznym urokiem scenicznym, był uwielbiany przez widzów. Stał na czele Teatru Powszechnego w Łodzi, ale przez ostatnie dziesięć lat związany był także z Teatrem im. Tadeusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim. Widomość o śmierci Romana Kłosowskiego, poruszyła nie tylko środowisko artystów, ale także wiernych fanów artysty.
Audio
  • Rozmowa o Romanie Kłosowskim. Wspomnienia przyjaciół i współpracowników. (Kulturalna Jedynka)
Roman Kłosowski
Roman KłosowskiFoto: PAP/Lech Muszyński

- Z Romanem widziałam się tuż przed śmiercią w szpitalu. Był w bardzo ciężkim stanie, ale jeszcze zdążyłam się z nim pożegnać - wspomina swojego kolegę, Teresa Lipowska. Aktorka z Romanem Kłosowskim znała się od 60 lat. - Mój mąż był jego najbliższym przyjacielem. Razem wyjeżdżaliśmy na wspólne wakacje. Zapamiętam go jako niezwykle otwartego i uczciwego człowieka. Za to cenili go inni.

Aktor zyskał ogromną popularność i sympatię widzów, dzięki roli Romana Maliniaka w serialu "Czterdziestolatek". Na swoim koncie ma role w filmach, takich jak "Hydrozagadka" czy "Ewa chce spać" oraz liczne kreacje teatralne. Do nich zaliczyć należy m.in. spektakl "Ostatnia Taśma Krappa". Jednak według Teresy Lipowicz, wśród filmowych i teatralnych ról jego ulubioną był "Colas Breugnon".

- Romek był moim przyjacielem i pomimo dużej różnicy wieku, która nas dzieliła, mieliśmy bardzo bliskie relacje. Od niego uczyłem się sztuki aktorskiej - mówi Jan Tomaszewicz, dyrektor Teatru im. Tadeusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim.

Roman Kłosowski był także profesorem łódzkiej Szkoły Filmowej. - Miał nietypowe metody nauczania, bardzo kochał studentów i z pasją przekazywał im swój warsztat. Często zapraszał ich do Teatru Powszechnego w Łodzi, który prowadził przez dziesięć lat. Nie sposób nie wspomnieć o jego cudownej kreacji w spektaklu "Szwejk". To rola pisana specjalnie dla niego - mówi Krzysztof Szuster, reżyser teatralny.

U schyłku życia aktor był schorowany i osamotniony. - Bardzo mało osób go odwiedzało, bo wszyscy starsi koledzy już nie żyją. Miał także rodzinę w Łodzi, ale na co dzień opiekowało się nim małżeństwo, które mieszkało po sąsiedzku. Nie widział od 10 lat, nie wychodził z domu. Przeżywał dramat.

O twórczości artystycznej Romana Kłosowskiego i ciekawostkach z jego życia prywatnego w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Joanna Sławińska

Goście: Teresa Lipowska (aktorka) Jan Tomaszewicz (dyrektor Teatru im. Tadeusza Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim) Krzysztof Szuster (reżyser teatralny)

Data emisji: 11.06.2018

Godzina emisji: 14.36

kb/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Ostatnia rodzina". "To nie jest film o rodzinie Beksińskich"

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2016 14:20
- Relacje między bohaterami filmu "Ostatnia rodzina" są totalnie patologiczne, zaburzone. To właściwie taka rodzina przygłupów. Nie ma tam żadnej prawdy o Beksińskich - mówi Aneta Awtoniuk, wieloletnia przyjaciółka Tomasza Beksińskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kino to statek-masowiec, film artystyczny to żaglowiec"

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2017 11:00
Gościem "Kulturalnej Jedynki" była Bożena Janicka, krytyk filmowa, która właśnie wydała książkę z felietonami pt. "Więcej niż kino".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Twarz" Szumowskiej. Niewykorzystany temat?

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2018 16:00
W kinach można już oglądać nagrodzony w Berlinie film "Twarz" Małgorzaty Szumowskiej. - Jest on wyrafinowany zdjęciowo, świetny aktorsko i składa się właściwie z żartów. Gdzieś na końcu to się rozszczepia, od pewnego momentu wiem, co będzie - mówił w "Kulturalnej Jedynce" krytyk filmowy Tadeusz Sobolewski.
rozwiń zwiń