X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Są miejsca, gdzie ptaki są ważniejsze niż ludzie

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2012 18:20
Nasz specjalny wysłannik do Etiopii Jarosław Kociszewski dojechał już w rejon Rowu Abisyńskiego. Obok siebie żyją w ubóstwie tubylcy i wypoczywają turyści.
Audio
  • Relacja Jarosława Kociszewskiego znad jeziora Langano
Są miejsca, gdzie ptaki są ważniejsze niż ludzie
Foto: fot. Jarosław Korciszewski/Polskie Radio

Nad jeziorem Langano znajduje się ostatni na tym obszarze stary las figowy, po którego jednej stronie wypoczywają zachodni turyści, a po drugiej w skrajnej biedzie żyją Etiopczycy z ludu Oroma.

Ośrodek turystyczny wspomaga miejscowych. Również personel jest rekrutowany spośród miejscowych mieszkańców. Aby turyści przyjeżdżali konieczne jest zachowanie lasu.

A mieszkańcy wycinają drzewa, żeby budować domy i ogrodzenia, a także na opał. Kiedyś wycinali las, żeby zdobyć ziemię uprawną. - Ale to się skończylo - mówią miejscowi. Bo żyją z lasu.

Do ośrodka przyjeżdżają ornitolodzy-amatorzy. Tubylcy zarabiają na oporwadzaniu ich po terenie. Turyści za dobę pobytu płacą tyle, ile wynosi roczny dochód miejscowych mieszkańców. Ale ośrodek i wioska to dwa różne światy. Turyści nie odwiedzają wioski. Egzotyczne ptaki są dla nich bardziej interesujące niż ludzie mieszkający na granicy lasu.

>>> Wszystkie odsłony "Jedynki na Czarnym Lądzie" znajdziesz TUTAJ

Posłuchaj relacji Jarosława Kociszewskiego znad jeziora  Langano

''

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wybraniec Boży - cesarz Haile Selassie I

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2018 06:08
Jest rok 1941, tłumy wiwatują na ulicach Addis Abeby. Niektórzy padają na kolana obok stojących na baczność gwardzistów cesarskich. W odkrytym wozie on - potomek Saby i Salomona, król królów, lew Afryki, cesarz Haile Selassie I.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Etiopia – tam naprawdę wszystko jest inne

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2012 18:11
W Etiopii mieszka około 90 mln ludzi. – Natomiast nikt nie wie, ile osób mieszka w stolicy Addis Abebie. Może kilka, a może kilkanaście milionów – opowiada specjalny wysłannik Polskiego Radia Jarosław Kociszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trudno żyć w biedzie, kiedy wszyscy mają wszystko

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2012 11:54
Codziennie z głodu umiera tyle dzieci, ile mniej więcej mieszkańców ma średniej wielkości miasto w Polsce. Ale ubóstwo nie dotyczy tylko krajów najbiedniejszych. Coraz częściej zdarza się tam, gdzie z pozoru są pieniądze.
rozwiń zwiń