X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Dzieciństwo pod Toporem. W rocznicę urodzin mistrza

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2014 12:21
Skandalista, nonkonformista i wielbiciel makabry. - Ojciec całym sobą stanowił dla mnie wzór. To było dużo ważniejsze niż zasady krępujące indywidualność i skrywające prawdziwe okrucieństwo świata - mówił w ubiegłym roku w Dwójce syn Rolanda Topora.
Audio
Roland Topor, Warszawa 1996
Roland Topor, Warszawa 1996 Foto: Andrzej Rybczyński/PAP/CAF

Jaki był jeden z czołowych pisarzy i artystów awangardowych XX wieku? Miał obsesję na punkcie śmierci, chorób, erotyzmu i obsceny. Jego śmiech uważano za szatański. Walczył z dydaktyzmem w literaturze dla dzieci.
- Topor miał swoje własne poglądy na temat dzieciństwa - opowiadał w Dwójce pisarz Jan Gondowicz - Uważał, że powinno być okrutne, nie powinno ukrywać natury życia przed dziećmi. Chowanie pod kloszem prowadzi do daleko posuniętych dewiacji, odcina seksualność, wiedzę o powszechnym zdziczeniu. To jest coś, co potem się reprodukuje w następnych pokoleniach. Sam doznał dosyć forsownego wychowania i uważał, że jest jednym z nielicznych normalnych ludzi w swoich czasach.
Jego syn, Nicolas potwierdził w Dwójce, że działanie ojca było dla niego dużo ważniejsze niż nakazy i zakazy krępujące indywidualność i skrywające okrucieństwo, które szybko daje o sobie samo znać. Topor doskonale potrafił obserwować świat z perspektywy dziecka. Miał jednocześnie obsesję na punkcie śmierci, o czym mówił w 1996 roku w wywiadzie dla Polskiego Radia.
- Bezsensowne jest życie bez myślenia o śmierci tak samo, jak niszczenie życia przez ciągłe wspominanie faktu, że przyjdzie ten moment. Jaka powinna być postawa człowieka? Znajduję tylko jeden sposób: poruszanie się między dwoma ekstremami. Jest to rodzaj prądu zmiennego między życiem a śmiercią. Artysta, czy to mężczyzna czy kobieta, jako jedyny może nosić w sobie śmierć, jak w stanie błogosławionym. Z tego rodzi się rzecz żywa, czyli sztuka - mówił Topor.

/
Roland Topor, fot.PAP/Andrzej Rybczynski

Rozmowa w Dwójce toczyła się wokół "Pamiętników starego pierdoły" oraz "Chimerycznego lokatora" Topora. Gośćmi "Rozmów po zmroku" były również: Agnieszka Taborska, pisarka, romanistka i Elżbieta Jeznach, reżyserka, która z Rolandem Toporem współpracowała.
usc

Czytaj także

Roland Topor – mistrz makabreski

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2012 16:21
W dniu 15. rocznicy śmierci znakomitego rysownika i pisarza o jego twórczości opowiadał Jan Gondowicz.
rozwiń zwiń