Schroeder ostro krytykuje USA. Za podsłuchy
Były kanclerz Niemiec według informacji mediów miał być inwigilowany przez Amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).
2014-02-05, 21:13
Posłuchaj
W rozmowie z dziennikiem "Bild" Gerhard Schroeder powiedział, że nie wyobrażał sobie, iż Amerykanie są zdolni do takiego postępowania. Jego zdaniem, to że kraje wzajemnie się inwigilują nie jest niczym nowym. Ale podsłuchiwanie rozmów zaprzyjaźnionego szefa rządu idzie zdecydowanie za daleko.
Jak szpieguje amerykański wywiad? Metody inwigilacji NSA>>>
- Stany Zjednoczone nie mają żadnego szacunku wobec swojego lojalnego partnera i wobec suwerenności Niemiec - powiedział Schroeder. Były kanclerz przypomniał, że jego kraj okazał Stanom Zjednoczonym dużą solidarność, choćby wysyłając żołnierzy do Afganistanu.
Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" oraz stacja telewizyjna NDR poinformowały we wtorek, że Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego najpóźniej w 2002 roku otrzymała polecenie podsłuchiwania Schroedera. Powodem inwigilowania miało być jego krytyczne stanowisko wobec wojny w Iraku, planowanej przez administrację George'a W. Busha.
REKLAMA
Afera PRISM - czytaj więcej >>>
"SZ" twierdzi, że "także niemieckie koła rządowe od dawna wychodzą z założenia, że były kanclerz był podsłuchiwany". Gazeta odnotowuje, że wydaje się to potwierdzać jeden z dokumentów ujawnionych przez byłego współpracownika NSA Edwarda Snowdena.
Z informacji uzyskanych przez "SZ" wynika, że zlecenie dla amerykańskich służb, dotyczące najwyraźniej zarówno Schroedera, jak i jego następczyni w urzędzie kanclerskim Angeli Merkel, obejmowało nie tylko zbieranie metadanych rozmów telefonicznych (informacji o tym, kto, z kim, kiedy, gdzie i jak długo rozmawiał), ale także przechwytywanie SMS-ów i treści rozmów.
Afera PRISM
Edward Snowden ujawnił tajne dane, które wykazały olbrzymi zakres inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez NSA w USA, Niemczech i innych krajach. Jak się okazało, amerykańskie służby podsłuchiwały rozmowy telefoniczne wielu polityków, w tym telefon komórkowy kanclerz Merkel. Ujawnienie tych dokumentów było szokiem i doprowadziło do kryzysu w stosunkach niemiecko-amerykańskich. Snowden, który uzyskał azyl tymczasowy w Rosji, jest ścigany przez władze USA. Chcą one wytoczyć mu proces o zdradę.
REKLAMA
Prasa niemiecka pisała ostatnio, że Berlin stracił, pomimo toczących się nadal negocjacji, nadzieję na podpisanie z Waszyngtonem umowy zakazującej amerykańskim służbom inwigilowania obywateli Niemiec. Według mediów USA nie chcą się zobowiązać, że nie będą w przyszłości podsłuchiwać członków niemieckiego rządu i innych polityków sprawujących ważne funkcje.
REKLAMA